reklama

Zachciewajki :)

reklama
Ja owocową chcicę ;-) mam chwilowo, mam nadzieję że tylko chwilowo za sobą. Teraz strasznie mnie męczy ochota na kinder niespodzianki (joy). Uwielbiam... a nektarynki i jagody jednak zdrowsze :-)
 
mglaczek ja przed ciążą to ptasie mleczko jadłam ciągle, zwłaszcza alpejskie, a od początku ciąży zjadłam tylko raz, jak obroniłam mgr. to sobie pozwoliłam, ale nie smakowało tak jak przed ciążą :(
 
reklama
Ojjjj, ale bym zjadła placki, ale mój R nie lubi i nie chce mi się tylko dla siebie robić... ALE mieszkam nad barem, w którym są niezłe, może sobie zamówię :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry