• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

a ja wczoraj mialam mega smaka na cytrynóweczke z sokiem z limonki:-D niestety musiałam obejśc się tym smaczkiem hehe
co do piwka to w te upały czesto mam ochote i piję Lecha Free (bezalkoholowe) z soczkiem, mam namiastke normalności:-D
 
reklama
a ja ostatnio pałaszuję słoninkę :szok::happy::rofl2: od razu jak wracam z pracy jestem strasznie głodna że muszę szybciutko wrzucić na ruszt słoninkę cieniutko pokrojoną z cebulką najlepiej na ciemnym chlebku :-D i już wiem że dziś jak wrócę z pracy będzie powtórka
 
wrublik - ja przez pare dni jadlam kanapki ze smalczykiem, czego w normalnym stanie nigdy nie robie :-)

wczesniej mialam apetyt na pyzy, kluski slaskie, kopytka itd. teraz juz mi przeszlo i jem praktycznie wszystko, ale nadal bardziej mnie ciagnie w strone pikantnego niz slodkiego. wczoraj wciaglnelam o 22 miseczke zupy kalafiorowej, bo byla swiezo ugotowana i tak pieknie pachniala :-D
 
Ja ostatnio zaraz po pracy zamiast zupy to kilo czeresni zjadam
jak je zjem to dopiero moge zjesc obiad :D
Natomiast wczoraj w sklepie jak przechodzilam miedzy polkami to dostalam taki napad na nutelle ze cos niesamowitego... Zjadlam pol sloika na wieczor!!!
 
A ja już nie wiem co mi się chce... Mam ochotę na coś niesprecyzowanego...:-([/QUOTE
przez większość czasu mam to samo, wkurzające to jest trochę, bo sie ma ochotę na coś dobrego, ale nie wiadomo na co, i potem mam problem z robieniem obiadu, dziś jednak będzie brokuł z dipem czoskowym, jajko sadzone i ziemniaczki z piekarnika, w ten upał mięsa nie da się jeść....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry