katyja też mam tak jak ty, podczytuje ale ostatnio jakoś nie mam weny pisać.
Widzę u siebie taką prawidłowość, że jak @ przychodzi to nie mam na nic ochoty...
choć dziś miałam jakąś dziwną dawkę energii i nawet chleb upiekłam wieczorem a nie jak zwykle w niedzielę rano
pewnie też będę się zmywała spać bo i tak nikogo pewnie już nie ma...