reklama

Zadbane listopadóweczki :-)

Meryan a jakie to mleczko??? Właśnie zastanawiam się nad zakupieniem jakiegoś takiego specyfiku :) Póki co szans na piękną, równomierną, czekoladkową opaleniznę nie ma:/ więc trzeba się inaczej ratować :P
 
reklama
Gosiek...Clarins Gelee-Auto-Bronzante...kupiłam go w tamtym roku na bezcłówce w Antalyi
dla mnie jest super...chociaż nie mam porównania z wieloma,bo raczej używam sporadycznie,
ma fajną żelową konsystencję i ładnie się wchłania, no i nie zółci skóry i naprawdę jest bardzo,ale to bardzo wydajny...
mozna smarować też twarz
 
Ja używam sapoopalacza do ciała z La Roche Posay. Ale głównie do twarzy...bardzo delikatny.
Do ciała raczej nie polecam...

Meryan po jednym razie już jest efekt ? Popatrzę dzisiaj w Douglasie czy jest u nas coś takiego.
 
Dzięki dziewczyny za podsunięcie kilku propozycji. Jestem zielona jeśli chodzi o takie specyfiki:/ No ale w obecnym stanie to będe musiała koniecznie zakupić :)
 
Ja do samoopalaczy jestem zrażona, nigdy nie trafiłam na taki, który daje w miarę fajny efekt. Myślę natomiast nad solarium natryskowym - bez promieni uv, podobno bezpieczne. Czy któraś z was korzystała i czy daje równomierny efekt, a jak schodzi nie ma smug?
 
Trusia77 ja byłam na tym natryskowym i byłam... załamana!!! Ten kolor opalenizny to taki żółty był bleee. Pamiętam, że rano przez godzinę w wannie siedziałam i próbowałam to zmyć z siebie:/ Fakt trzymało nieźle ;) Skorzystałam tylko raz i w sumie byłam mega niezadowolona ale nie chcę na 100% odradzać, może po prostu źle trafiłam.
 
oj nie...natryskowe odpada.... to już chyba wolałabym byc blada... koleżanka z pracy korzystała i wyglądała jak mega żółta kulturystka:no:
 
Ostatnia edycja:
Hmmm Pewna znajoma doradzała mi ale nie garantuję że mówiła prawdę że super. Ech wierzę bardziej wam ;-)
To co może jakiś krem brązujący bo samoopalacz to niee
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry