reklama

Zadbane Mamusie :)

reklama
Iza - podziwiam, i zazdroszcze.
Ja troche macham wieczorem nogami, a o brzuszkach na razie moge zapomniec. Ostatnio probowalam, i w brzuchu boli. CHyba jeszcze nie pora...
 
Iza - podziwiam, i zazdroszcze.
Ja troche macham wieczorem nogami, a o brzuszkach na razie moge zapomniec. Ostatnio probowalam, i w brzuchu boli. CHyba jeszcze nie pora...

wszystko byloby cacy gdyby nie to ze strasznie mnie ciagnie do slodyczy,wlasnie szukam jakiegos sposobu aby jakos je usunac z codziennego jadlospisu,moge nawet podgryzac marchewke bo lubie,i jutro kupie wafelki ryzowe a slodycze bede jesc ale oczkami :D
 
wszystko byloby cacy gdyby nie to ze strasznie mnie ciagnie do slodyczy,wlasnie szukam jakiegos sposobu aby jakos je usunac z codziennego jadlospisu,moge nawet podgryzac marchewke bo lubie,i jutro kupie wafelki ryzowe a slodycze bede jesc ale oczkami :D

U mnie to samo ze słodyczami. Jakoś tak się zawsze do mnie ładnie uśmiechają,że nie mogę się nie skusić.
 
wszystko byloby cacy gdyby nie to ze strasznie mnie ciagnie do slodyczy,wlasnie szukam jakiegos sposobu aby jakos je usunac z codziennego jadlospisu,moge nawet podgryzac marchewke bo lubie,i jutro kupie wafelki ryzowe a slodycze bede jesc ale oczkami :D

taaa, znam to.
Dlatego nie zrobilam zapasow na ten tydzien. W szafce ze slodyczami zostalo tylko to co dla mnie jest niezjadliwe. Dzis z braku laku otworzylam ostatnia paczke Haribo :baffled: Od jutra mam nadzieje wytrwac w postanowieniu: slodyczom stop.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry