reklama

Zakupowe szaleństwo!

reklama
ja tez kupilam sliczny plaszczyk Vanesce :tak: jesienno-zimowy ;-)tzn. tu na zime sie nada bo mrozow nie ma :no::-) ,ale na Polska zime to za chlodny by byl :happy2:a kortke cieplutka i spodnie do niej mamy z zeszlego roku:tak:;-)
 
a i zapomniałam o najważniejszym - ten zakup najbardziej mi się podoba :-p
kupiłam czapkę cherokee dla młodej, taki kaszkiet wełniany, może uda mi się dzisiaj zrobić jej w nim zdjęcie ;-)
Agutku kolor buraczkowy:confused: własnie widziałam takie i dzisiaj jadę ja kupić bo zapomniałam że mloda ma takie kozaczki buraczkowe:tak: mam nadziej że będą jeszcze:sorry2:
 
moja ostatnio nie znosi jeździć w wózku sklepowym, więc zakupy to horror...
następnym razem jedziemy bez niej ;-)
teraz jedziemy na zakupy i odstawiamy córcię do babci, przynajmniej na spokojnie będzie można pochodzić i ciuchy poprzymierzać :-)
 
U nas jeszcze jest ok. Ale max godzinę. No i trzeba pod koniec już jakoś zabawiać.
Jak mieliśmy remont, niania była na urlopie ( nigdy więcej takiej kombinacji) to z młodym chodziłam głównie po różnych supermarketach . Przy okazji załatwiałam to co trzeba. Brzuch już na przełomie lipca i sierpnia miałam spory i ganianie się po parku nie wchodziło w grę. Więc najlepszą opcją były wizyty w jakimś sklepie. Młody do wózka, nie trzeba się z nim szarpać, do łapki jakieś picie i pokazywanie tego co mijamy.
A tak w ogóle nie lubie z młodym na zakupy chodzić , bo sama nie mogę się spokojnie zastanowić a on po jakimś czasie też się denerwuję i ma dość. JA zresztą też.

Poprałam drugą partię ciuchów dla najmłodszego. Strasznie tego dużo. Jeszcze koleżanka ma oddać kolejną partię. Bosz.. nie wiedziałam, że aż tyle tego nakupiłam albo podostawałam dla Wojtka. Spokojnie trójkę dzieci do pół roku da się w to ubrać. Część pójdzie wobec tego do psiapsióły, która rodzi dwa miesiące po mnie.

A tak w ogóle to u nas za oknem pięknie! Wreszcie!! Słońce i złota polska jesień
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry