Citrus: Ja pamietam jak mieszkalam w Polsce i patrzylam na te bazarkowe rzeczy sprowadzane z Niemiec to zawsze myslalam, ze tu musi byc w miare niedrogo. Teraz kiedy mieszkam w Niemczech to sie zastanawiam jak tym sprzedawcom sie udaje takie rzeczy za 12-14 zloty sprzedawac. Ja za 3 euro na pewno nie kupie jakiejs nowki body, nie mowiac o markowych disneyowskich. A gdzie tu zysk jeszcze? Cos mi sie wydaje, ze im te rzeczy to chyba gdzies z ciezarowki "spadaja", bo inaczej to trudno wytlumaczyc 




ale czy tam gdzie ja chcę? i za rączkę? póki co każdy samochód na parkingu musi pomacać, za każdym co przejedzie popatrzeć itp.
