Nie wiem czy będę w tej dobrej sytuacji że mąż pojedzie ze mną....bo całkiem możliwe że będę musiała jechać do szpitala sama....i nie będzie miał kto zabrać moich rzeczy w których przyjadę....więc przynajmniej początkowo będe musiała je gdzieś schować...tak jak ostatnio kiedy jechałam do szpitala...miałam swoje rzeczy przez cały pobyt w szpitalu i musiałam je trzymać w swojej torbie...;-)No to faktycznie... musze jeszcze pomysleć\U nas rzeczy , w których przyjezdzasz do szpitala musi zabrac maż do domu.
a i muszę wziąć jeszcze kosmetyki dla maleństwa - czyli mydełko i oliwkę bo szpital używa kosmetyków firmy Johnson a one uczulają
że każde dziecko dostaje nowe ubranka...chyba że bedziesz rodzić w bardzo bogatym szpitalu...u nas są uprane i czyściutkie, ale sama oddziałowa z noworodków mówiła nam że te szpitalne ubranka muszą być prane w silniejszych proszkach bo używane są przez wiele dzieci