Hej, podstawa to nie martwić się kredytami, takie są czasy, że jak nie weźmiesz to nie będziesz mieć. My spłacamy już drugi: pierwszy wzięliśmy na zakup M2 - okres spłaty wyznaczony był na 25 lat, ale spłaciliśmy go w 7 (kosztowało nas to sporo wyrzeczeń), a drugi wzięliśmy w maju na dopłatę dla Pana za zamianę mieszkań na okres 3 lat (woleliśmy większe raty a krótszy okres spłaty). Jest ciężko bo prawie cała moja pensja to kredyt i opłata za przedszkole Wiwi - z tego zostaje niewiele, a druga pensja to rachunki i skromniutkie życie. Ale nie narzekamy, dobrze jest, bo mieszkanko nam się podoba i jesteśmy WSZYSCY happy.