Myfcia, sliczne zakupki. A pomarancz powala (jak kiedys nienawidzilam tego koloru, to w ciazy mi sie cos poprzestawialo w glowie ;-) ). Moj brat tez mial jakies rozowosci i bylo ok. :-)
Przywizlizmy lozeczko :-) Juz nawet poskladane. Mile zaskoczyli mnie dzisiaj. Najpierw cena (mialo kosztowac 350, a zaplacilismy 293), a najbardziej tym, ze w ramach przeprosin za zwloke i opoznienia, a takze nieinformowanie mnie o tym wszystkim, dostalismy prezencik. Cieplutkie, polarkowe spodenki dla malej :-)
Kupilismy tez materacyk, wanienke i "foczke" do wanienki :-)
Jutro dalsza czesc zakupkow. Jak sie troche ogarne z tym wszystkim, to porobie foteczki.