reklama

Zauroczone dziecko???

pepsicOLA

Zaangażowana w BB
Mam problem z moim 4,5 miesięcznym synkiem. Mały był dotąd bardzo spokojny - zjadł o 19 i spał do rana. Od kilku dni budzi się w nocy - czasem nawet co godzinę - macha rączkami, nie chce piersi, ma zamknięte oczy, płacze przeraźliwie.
szkoda mi go potwornie bo nie wiem jak mu pomóc. Nie wiem czy to już ząbkowanie... Co prawda wkłada paluszki do buzi, ale nie wiem czy dlatego, że go bolą dziąsła czy z innego powodu. Kiedy kładę go na łóżku żeby sprawdzić pieluszkę albo posmarować dziąsełka żelem wpada w spazmy i jeszcze gorzej płacze. Najchętniej chciałby być kołysany w pozycji pionowej.
Jestem zmęczona, ale najbardziej żal mi małego.
Czy Wam się coś podobnego przytrafiło? Nie wierzę w przesądy, ale może został zauroczony - jak to cholerstwo zdjąć z niego teraz? Macie jakieś pomysły?
Dzięki za pomoc.
 
reklama
Coś mu dolega moim zdaniem, może daj przed zaśnięciem trochę syropu przeciwbólowego, jeśli to pomoże to oznacza że coś go boli, a jak w dzień się zachowuje?
 
pepsicOLA ja myślę że to ząbkowanie a nie zauroczenie ponieważ moja mała też się podobnie zachowuje, nie chce cyca, płacze przy zamkniętych oczkach, marudzi. Gdy płacze i posmaruje jej dziąsła Dentinoksem to od razu przestaje.
 
Dziękuję za rady.
W dzień jest ok - pogodny, spokojny. Chociaż przed chwilą Tymuś miał właśnie taki "nocny zryw". Karmię piersią, uważam na dietę. Kolkę raczej wykluczam bo brzuszek nie jest wzdęty. Spróbuję z paracetamolem.
 
Aby zdjąć urok należy w nocy z soboty na niedzielę (szczęsliwie to własnie dziś), o północy, połozyc dziecko nagie na lustrze.Otoczyc je kręgiem usypanym z soli, ale kamiennej, nie morskiej, i trzy razy splunąć i powiedzieć, "złe moce iddźcie precz".
 
Ja słyszłam o laniu wosku i czerwonych wstążeczkach, ale żeby dziecko kłaść NAGO na zimmmmnyyym lustrze? Brrr najlepiej niech osoba to sugerująca sama się położy i zobaczy jak to miło :szok::baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry