reklama

żegnajcie, może nie na zawsze ;)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w listopadzie 2005' rozpoczęty przez ewa27, 7 Kwiecień 2005.

  1. ewa27

    ewa27 Początkująca w BB

     Piszę do Was dziewczyny włąściwie, żeby się pożegnać. Stało się to czego najbardziej sie obawialam i na nic się zdało leżenie, uważanie na siebie, co jeść, a czego nie jeść, co pić, a czego nie - strach przed wszystkim.
    Wczoraj wróciłam ze szpitala z poczuciem wielkiej, jeszcze większej niż za pierwszym razem straty, bo moje ciało nie jest już domem :(.
    Czeka mnie teraz seria badań, później następna próba i modlę się do Boga, aby strach przed następnym niepowiedzeniem nie okazał się silniejszy.
    Mam nadzieję, że wszystkie bez wyjątku doczekacie do tego pieknego listopada, a Wasze zdrowe maluszki będą radością Waszego życia. Tego z całego serca wam życzę. :)

    Niedoszła mama Ewa  
     
  2. klementynka

    klementynka Fanka BB :)

    Ewa,
    podobno dzieci same wiedzą najlepiej, kiedy się na świecie pojawić...
    mam nadzieję i wierzę, że pojawisz się w takim topiku szybciej niż się tego spodziewasz i życzę Ci wszystkiego najlepszego, żeby się Wam udało i żebyś się nie obarczała winą
    pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się!
     
  3. reklama
  4. ania_kc

    ania_kc Zaciekawiona BB

    Droga Ewo,
    bardzo mi przykro,
    trudno cokolwiek sensownego napisac mi teraz- po prostu trzymaj się dzielnie i nie poddawaj się,
    pozdrawiam Cię serdecznie
     
  5. lojka

    lojka Początkująca w BB

    Witam przyszłe mamy...
    Ewa..jesli jeszcze bedziesz tu zaglądała to chce Cię pocieszyc... ze ja straciłam pierwszą ciąże w 7 tyg i moj lekarz dał nam embargo na sex przez 3 miesiące... kiedy przeszły 3 miesiaczki okazało sie ze jestem w ciązy..hurraaa, to był pierwszy dzien po zakazie i od razu sie udało..no i teraz to juz sie ciesze 16 tygodniem..
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
     
  6. MamaOlafa

    MamaOlafa Zadomowiona(y)

    Witajcie
    Ja miałam identyczną sytuację jak Lojka.
    Straciłam dziecko w dziewiatym tygodniu :( ,następnie mieliśmy z mężem przerwę trzy miesiączki zaleconą przez lekarza, czwartej sie nie doczekałam... :), czego i Wam wszystkim kochane życzę
    Pozdrowionka
     
  7. asia27

    asia27 Zaangażowana w BB

    Droga Ewuniu
    Wiem, że to zabrzmi banalnie, ale głowa do góry. ja w ciągu roku poroniłam 3 razy. po pierwszym wylądowałam na czyszczeniu macicy (chyba w najgorszym z możliwych szpitali - w Radomiu). drugi raz poroniłam w 7 tygodniu a niedokształcony lekarz nastraszył mnie dodatkowo, że nie będę więcej mogła mieć dzieci bo mam raka i trzeba mi "wszystko" usunąć (później okazała się że po złym leczeniu pierwszego poronienia zrobiły mi się na jajnikach guzy wielkości jabłek - ale szybciutko je usunęłam). trzeci raz poroniłam w grudniu. naprawdę wiem, co przeżywasz. ja miałam na tyle fajnego gina, że nie panikował, nie kazał robić przerw i dzięki temu teraz jestem w 12 tygodni. w piątek zaczynam II trymestr i nawet leki na podtrzymanie ciąży nie są mi potrzebne. będę więc trzymać za ciebie kciuki. wiem że poronienie boli. to takie dziwne uczucie że straciło się kogoś tak bliskiego sercu, że straciło się dziecko, niezależnie, czy to 4 tydzień czy 10. daj sobie czas na smutek, odreaguj żal i nie trać nadzieji. mam nadzieję, że niedługo będziesz znowu pełną radości mamusią.  ;)
     
  8. kita349

    kita349 Aktywna w BB

    Cześć bardzo ci współczuje.Mam nadzieje że już wkrutce zostaniesz mamą zdrowego i slicznego dzidziusia. Trzymaj się!
     

Poleć forum