• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Żelazo u dziecka

Ja też bym nie dała [emoji5] nie raz się lekarza nie posłuchałam. Jak np kazała mi 2 razy dziennie syna sterydem nacierać nawet jak zmiany zejdą [emoji52] a ostatnio dawać po 2 saszetki żelaza co drugi dzień mimo że już po miesiącu normalnego brania mu podskoczyło to nie rozumiem po co dawać mu dawki które przeznaczone są dla dorosłych:/ oj było kilka takich przypadków. Ja nie uważam lekarza za świętość
Ja przestałam ślepo wierzyć lekarzom jak mi jeden okulista kazał dziecku sterydem wokół oka zmianę smarować, a inna pani doktor, mojemu młodszemu dziecku, z kolei wmawiała różne dziwne choroby i kierowała na niepotrzebne badania, raz np. przepisała syrop na wymioty 3 letniemu dziecku (moje dzieci mają chorobę lokomocyjną), który w działaniach ubocznych ma nieciekawe działanie na serce, a tegoż samego dnia, podczas badania "usłyszała" szmery nad sercem dziecka. Także lata doświadczeń z lekarzami nauczyły mnie wnikliwie czytać ulotki leków, wyniki badań, a w razie wątpliwości konsultacji z innymi lekarzami.
 
reklama
Ja przestałam ślepo wierzyć lekarzom jak mi jeden okulista kazał dziecku sterydem wokół oka zmianę smarować, a inna pani doktor, mojemu młodszemu dziecku, z kolei wmawiała różne dziwne choroby i kierowała na niepotrzebne badania, raz np. przepisała syrop na wymioty 3 letniemu dziecku (moje dzieci mają chorobę lokomocyjną), który w działaniach ubocznych ma nieciekawe działanie na serce, a tegoż samego dnia, podczas badania "usłyszała" szmery nad sercem dziecka. Także lata doświadczeń z lekarzami nauczyły mnie wnikliwie czytać ulotki leków, wyniki badań, a w razie wątpliwości konsultacji z innymi lekarzami.
No więc właśnie. Też zawsze czytam wszystkie ulotki. Moja lekarka nawet raz pomyliła się w dawkowaniu leku...a jak zapytałam czy zwiększyć ilość witaminy D po roczku to ona " nie nie nadal 2 kropelki " mimo że ja żadnych kropelek nie dawałam nigdy [emoji46] czasem lekarze mają wiedzę sprzed 10 lat chyba...
 
No więc właśnie. Też zawsze czytam wszystkie ulotki. Moja lekarka nawet raz pomyliła się w dawkowaniu leku...a jak zapytałam czy zwiększyć ilość witaminy D po roczku to ona " nie nie nadal 2 kropelki " mimo że ja żadnych kropelek nie dawałam nigdy [emoji46] czasem lekarze mają wiedzę sprzed 10 lat chyba...
Zeby to sprzed 10..Ja to samo sa dobrzy lekarze i niestety ale sa konowaly..Człowiek sam musi nauczyc sie pewnych raczy zeby nie dac sie w bambuko robic.
.
 
Witam,
Moim zadaniem dziecko powinno dostać skierowanie na morfologie aby określić czy rzeczywiście potrzebuje żelazo czy nie.

Mój synek także przyjmuje te leki ale miał wykonana morfologie i to kilka razy aby zobaczyć czy niedokrwistość występuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry