• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Złe wyniki w 5 tyg i 4 dni

reklama
Popatrz jakie mądrości w Google XDD
Ale co tam, my nieuczone 🤣
 

Załączniki

  • Screenshot_20251106-222350.png
    Screenshot_20251106-222350.png
    141,3 KB · Wyświetleń: 101
Lekarz jest w stanie zobaczyć pęcherzyk na USG dopiero jak beta wynosi 1500-2000 3x4 mm to już naprawdę spory pęcherzyk. Mój przy becie 1544 ma 2 mm a i tak nie sadze, że coś z tego będzie, bo przyrost bety jest mega niski. Też jestem w 5 w 2 d
Dziś rano dostałam plamienia. Lekarz mi napisał że i tak jutro betę muszę sprawdzić i mam nie odstawiać Luteiny. Rozumiem sprawdzenie beta, żeby określić czy rośnie czy już spada, ale w mojej sytuacji okres to najlepsze rozwiązanie. Na dobra sprawę to był dopiero nasz 2 cykl kiedy współżyliśmy w dni płodne około owulacji. Trzeba iść dalej przez życie i zachować taką lekcję na przyszłość.
 
Mój mąż jest lekarzem, więc wiem :) wpisz sobie w Google nawet „od jakiego poziomu widać pęcherzyk w macicy” i wszędzie ci wyskoczy, że 1500.
To ja też to wszystko wiem. Wiem, też że to pewnie biochem. Za to lekarz kazał czekać i się nie martwić. Sądzę, że tak jest bo ktoś bardziej wrażliwy potem obsmaruje lekarza w internecie bo ten powiedział że z ciąży nic nie będzie. Wolę bardziej racjonalne podejście niż mieć nadzieję, że przy tak niskich wynikach coś się rozwinie. Może było faktycznie tak że była beta 1000 i zaczęła spadać. Ale tego nie wiem, bo nie monitorowałam. Na przyszłość będę mądrzejsza i na pewno już 2 kresek nie wezmę jaki pewniak...
 
Dziś rano dostałam plamienia. Lekarz mi napisał że i tak jutro betę muszę sprawdzić i mam nie odstawiać Luteiny. Rozumiem sprawdzenie beta, żeby określić czy rośnie czy już spada, ale w mojej sytuacji okres to najlepsze rozwiązanie. Na dobra sprawę to był dopiero nasz 2 cykl kiedy współżyliśmy w dni płodne około owulacji. Trzeba iść dalej przez życie i zachować taką lekcję na przyszłość.
No bez sensu jest dalsze branie luteiny w tym momencie.
 
Pomijając już to, że lekarze wcale nie są tacy chętni do rzucania twierdzeń, że przy jakiejś konkretnej becie już powinno widać.
Pewnie właśnie po to, że różnie może być, a ktoś się może zrazić z zrobić czarny pr. Fakty faktami a emocje emocjami. Jak lekarz zobaczył moje rozczarowanie na twarzy to też od razu zaczął mnie wypytywać o jakieś inne
No bez sensu jest dalsze branie luteiny w tym momencie.
Chyba, że blokuje do momentu określenia bety bo jak spadek to ok ale jak wzrost to może być CP?
 
reklama
Pewnie właśnie po to, że różnie może być, a ktoś się może zrazić z zrobić czarny pr. Fakty faktami a emocje emocjami. Jak lekarz zobaczył moje rozczarowanie na twarzy to też od razu zaczął mnie wypytywać o jakieś inne

Chyba, że blokuje do momentu określenia bety bo jak spadek to ok ale jak wzrost to może być CP?
Ale co blokuje? Luteina podtrzymuje ciążę, co do ktorej wiemy, że nie powinno się jej podtrzymywać, bo nawet jeśli ta beta rosnie to nieprawidłowo. Luteina moze doprowadzić do tego, że zamiast poronienia samoistnego trafisz na łyżeczkowanie. Kwestia cp tu niczego nie zmienia, przy podejrzeniu cp tym bardziej nie powinno się brać luteiny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry