Lady Loka
Fanka BB :)
Pół etatu jest wykonalne w trakcie drzemekNie wyobrażam sobie pracy zdalnej 8h z 1.5 rocznym dzieckiem :/
Ja mam nianię teraz i pracuję zdalnie to spokojnie 4h bym jakoś dała radę jakbym musiała.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Pół etatu jest wykonalne w trakcie drzemekNie wyobrażam sobie pracy zdalnej 8h z 1.5 rocznym dzieckiem :/
Da się, ale jest wyboiście. No i tak między nami to nikt kto idzie na 8 godzin stacjonarnie nie pracuje bitych 8 godzin, też masz przerwy etc, nie mówiąc o tym, że niektórzy wyrabiają dupogodziny - w domu może być podobnie, mówię z doświadczenia. Efektywnej pracy, takiej na pełnym skupieniu i wydajności jest pewnie z połowę tego czasu i to już się da ogarnąć na drzemkach i śnie nocnym dziecka. Oczywiście kosztem własnego snu.Nie wyobrażam sobie pracy zdalnej 8h z 1.5 rocznym dzieckiem :/
Nie wyobrażam sobie pracy zdalnej 8h z 1.5 rocznym dzieckiem :/
Ja nie mam doświadczenia z dziećmi w tym wieku, więc ciężko mi skomentować. Mój 15 miesięczny synek w żadnym wypadku nie dałby mi pracować 8 godzin. Pół etatu myślę, że bym jakoś upchnęła wieczorami i nocami. Gdybyśmy faktycznie byli sami i mieli wylecieć z mieszkania i umrzeć z głodu, to pewnie wsadziłabym dziecko do kojca, a sama siadła przed komputer i wstawała tylko po to, żeby mu dać jeść/przewinąć. Ale mam nadzieję, że sytuacja autorki aż tak rozpaczliwa nie jest. Swoją drogą jestem zdziwiona, że samotni rodzice nie mają jakiegoś bonusa w rekrutacji do żłobka.Wiecie, ja może też inaczej na to patrzę bo marzec-kwiecień 2020 pracowałam 8h zdalnie z niespełna 4 latką i 8 latkiem. Gdzie jeszcze rano dostałam info - dzieci mają w swoich książkach do zrobienia do strony 1 do 10 i proszę o 15.00 wysłać zdjęcia zrobionych pracy![]()
Ja nie mam doświadczenia z dziećmi w tym wieku, więc ciężko mi skomentować. Mój 15 miesięczny synek w żadnym wypadku nie dałby mi pracować 8 godzin. Pół etatu myślę, że bym jakoś upchnęła wieczorami i nocami. Gdybyśmy faktycznie byli sami i mieli wylecieć z mieszkania i umrzeć z głodu, to pewnie wsadziłabym dziecko do kojca, a sama siadła przed komputer i wstawała tylko po to, żeby mu dać jeść/przewinąć. Ale mam nadzieję, że sytuacja autorki aż tak rozpaczliwa nie jest. Swoją drogą jestem zdziwiona, że samotni rodzice nie mają jakiegoś bonusa w rekrutacji do żłobka.
Ostatnio coś pozmieniali i trzeba więcej się natrudzić, pokazując, że jest się samotnym rodzicemJeżeli chodzi o Warszawę to nie jestem pewna czy kiedyś mieli. Przedszkola miały (może nadal mają) ale na przysłowiową gębę więc każda para bez ślubu oświadczała samotne macierzyństwo. Także, pewnie dlatego nie ma.
W sumie przy dodatku dla samotnej matki masz tak, że ojciec dziecka musi być nieznany lub nie żyć![]()