reklama

Żony mundurowych

reklama
hej :)

a jednak ktoś się odezwał, bo zaczynałam w to wątpić
chociaż faktycznie strasznie tu cichutko, szkoda ...

mój mąż służy w JW w Nisku (podkarpacie)
a czy mi dobrze z mundurowym? jak najbardziej tak ;)
 
Hej, ja też nie narzekam. No chyba że przychodzi taki czas że więcej jest w pracy niż w domu. ostatnio wybiłam mu z głowy pomysł wyjazdu na misęe bo przez tyle miesięcy sama bym nie dała rady z dziecmi.
 
mój też coś wspominał o misji, ale wolałabym, żeby się jednak nigdzie nie wybierał. zwłaszcza, że planujemy dziecko w najbliższym czasie.

zastanawiam, a właściwie zastanawiamy się jak to jest w wojsku z awansem. tzn jak to wygląda w praktyce, może tu się czegoś dowiem. mój mąż w wojsku od niedawna. póki co jest zwykłym szeregowym. ale ma wyższe wykształcenie i chciałby się piąć w górę i w zasadzie na to liczył decydując się na wojsko, ale z tego co słyszymy w praktyce nie wygląda to tak różowo.
 
Wiesz, mój mąż jest podoficerem. Jak pokazuja ostatnie wydarzenia medialne - jest w armii średniociekawie bez poparcia i koneksji. Mój M. jest zawodowym po szkole w Dęblinie (ma też studia wyższe na uczelni cywilnej) i na awans z mł chor na chor czekał ... 8lat. My nie mamy jakichś znajmości więc musi do wszystkiego dochodzić własną pracą. Jeżeli wróca kursy oficerskie i jakimś cudem uda mu sie załapać to i awans będzie szybszy. Polecam Wam NFOW.pl - bardzo fajne i treściwe dyskusje sie tam toczą.
Pozdrawiam
 
dzięki za odp i stronkę, na pewno poczytam w wolnym czasie
tego się obawiałam - że awansują głównie plecaki. jeśli się okaże, że nie ma szans na awans, to mąż pewnie zacznie znów szukać pracy w swoim zawodzie.
 
Mój mąż także jest zawodowym żołnierzem i nie ma go przez większość czasu w roku, bo jeździ na misje.. tęsknimy z małym Jaśkiem ale co zrobić. Wiedziałam w kim się zakochałam, za kogo wychodzę , jakoś musimy to znieść:)
 
Mój mąż jest kapitanem statków, także w domu bywa dwa-trzy razy w roku. To ogromny minus. Muszę sama pracować, zajmować się pięciolatką i jeszcze w drodze jest kolejne dziecko. Nie chcę go odtrącać od pasji, ale to naprawdę ciężkie... :-(
 
Witam wszystkie zony zolnierzy :) ja tez mam zaszczyt byc zona jednego z nich :) Widzialam tu temat odnosnie Tanich wczasow z ktorych mozna skorzystac raz na dwa lata i tak pomyslalm ze moze w przyszlym roku bysmy z nich skorzystali sęk w tym iz maz wyjezdza na misje i nie bedzie mogl sam zlozyc tych papierow czy wiecie moze czy jest jakas mozliwosc zrobie tego z tamtad albo czy papiery za niego moze dostarczyc jakis kolega? Moze ktos byl w podobnej sytuacji? Chetnie wybralibysmy sie do Uniescia lub do Rogowa jakie macie zdanie o tych osrodkach? Pozdrawiam
 
reklama
Ja narazie jestem narzeczoną żołnierza zawodowego. Od października będę żoną.Spotykamy się raz w miesiącu ponieważ K pracuje 350 km od naszego miasta.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry