Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Glorya myślę że to lepiej że zaczełaś krwawić . Lepiej niż mieliby sami wywoływać tabletkami. Jeżeli krwawienie trwa już drugi dzień i jest zbliżone do miesiączkowego to nie masz powodu do żadnych obaw. Jeśli zaś dochodzi do krwotoku i utraty zbyt dużej ilości krwi wtedy należy zgłosić się do szpitala. Również ból brzucha nie powinien Cię niepokoić , bo to zazwyczaj tak jest.Czytałam sporo wypowiedzi kobiet po poronieniu i co do długości trwania krwawienia to nie ma reguły, czasem ok tyg, czasem dłużej.U mnie trwało cztery dni i było bardzo skąpe. Ale to był bardzo wczesny początek tak więc i łyżeczkowania nie miałam. Być może i u Ciebie obędzie się bez, ale jeżeli było by inaczej to nie bój się, cały zabieg trwa ok 20 min.odbywa się pod ogólnym znieczuleniem, także nic a nic sie nie czuje, po chwili się budzisz i jest już po wszystkim. Trzymaj się moja droga.
U mnie dwa razy się to zdarzyło i za kazdym było inaczej.Pierwszym razem tak jak bardzo obfita miesiączka i tyle mniej wiecej krwawiłam i mimo tego macica sama sie nie oczyszczała i trzeba było interwencji .Drugim razem tylko plamiłam i mimo ze ciąża była wyzsza -11 tydz-nawet nie wiem kiedy sie oczyściłam ,co prawda po tabletkach w szpitalu ,ale prawie wcale nie krwawiłam.Bólu jako takiego nie odczuwałam.Co do zabiegu potwierdzam słowa Magdy,chwila w znieczuleniu ogólnym.Trzymam kciuki,zeby obyło sie bez szpitala.Dziewczyny, zaczęło się samoistne poronienie, od 2 dni strasznie krwawię... do tego odczuwam okropny ból brzucha, na szczęście nie cały czas, tylko okresowo, bo bym już zeszła ...
Proszę o pomoc, niektóre z Was to przechodziły, nie wiem jak długo to potrwa? Czy jest szansa, że macica sama się oczyści, czy będę musiała pojechać do szpitala? Dzisiejszą wizytę u gin przełożyłam na czwartek... Mówiła, że dopóki normalne krwawienie, jak podczas miesiączki, to ok, ale jeśli cokolwiek innego, to mam jechać do kliniki... boję się!
Tak ,juz po.Byłam tak zmęczona jakoś ,ze po przyjezdzie poszłam spac i spałam ponad 3 godziny.A więc tak,miałam tylko usg tzw genetyczne-wszystkie pomiary,ocena serduszka,przepływów,łozyska wód płodowych.Wszystko jest super ,dr nie widział niepokojących jakichs wyników.Prawdopodobnie dziewuszka,waga 391 gram.łozysko tylko do obserwacji bo jest troche za nisko wg niego.Poniewaz wszystkie poprzednie badania z krwi i usg ,tzn te z 12 tyg,były prawidłowe i teraz też to na tym konczymy wizyty w Łodzi.Usg miedzy 28-32 tyg decyzja mojej dr gdzie zrobić.Dorota, Ty już pewnie po? jak było?