Morela, po dłuższym siedzeniu w domu też tak miałam. Pomogły głupie wyjścia do rossmana
Aga_k u mnie też raczej pączuchy będą kupne
Morela, Tymuniek gratuluję córeczek
Ika, doskonale Cię rozumiem z ruchami

Ja tak nie mogę się doczekać, że już mi się śni, ze je czuję
Lilith, u mnie dr pobiera ze względu na odejście wód i w sumie dobrze, że ostatnio pobrał kontrolnie, bo nie wiadomo co by teraz było. A pobiera- nawet nie czuję i nigdy po pobraniu nic mi nie było.
To tak jak u nas, Mikołaj nie zje wszystkiego co upiekę
Współczuję tej zgagi
Mamusia_Muminka, też o tym łożysku kiedyś słyszałam i w tej ciąży własnie mam na przedniej ścianie, także staram się czekać cierpliwie choć brakuje mi tej cierpliwości
Ewella, super, że wszystko ok. Jednak spokój najważniejszy

a kolorek śliczny
Bulkaasia, czekamy na wiadomość...
Kurcze, wizytę miała na 10:30
A ja dziś prawie cały dzień przeleżałam.
Rano tylko ogarnęłam mieszkanie, nastawiłam pranie, poprasowałam i na tym był koniec.
Obiadek zrobił mąż i tak dzień zleciał.
Jak dzisiaj wstałam z lepszym nastawieniem, tak co jakiś czas czułam ból jak na miesiączkę, ale nie taki długi tylko zabolało i od razu przestało... Brzuch przy tym był miękki, także mam nadzieję, ze nic się nie dzieje. Blizna po cc też nie boli.
Mimo krótkotrwałego bólu wzięłam nospę i od 14ej już nic takiego nie czuję.
Dzwoniłam też do dr, ale hm... po raz pierwszy nie oddzwonił...