Cymera a dziś najlepszego dla Ciebie
Łóżeczko turystyczne-bardzo polecam, faktycznie są różne rodzaje. Myśmy decydowali się na kojec w momencie, kiedy Mała była już raczkująco-stawiająca, więc nie zależało nam na regulacji poziomu, lecz na tym by sama z niego mogła z czasem wychodzić (jest otwierane na zamek). Ale tak jak już któraś mama pisała, obowiązkowo dokupić normalny materac, bo ten z kojca jest koszmarny dla pleców takiego Malca.
Plus, że jak są Robaczki rzucające się w nocy, to krzywdy sobie nie zrobią
Przykładowo jak przyszło teraz do remontu nasza zmuszona jest spać właśnie w kojcu... chociaż od dawna ma swoją sofkę. Jednak czuje się w nim jak w jakimś królestwie, bo kładzie sobie do niego masę zabawek i udaje, że to jej dom [emoji16]W zasadzie nie wiem czy są jakieś minusy takiego rozwiązania. Urlopy, wyjazdy do rodziców, zawsze z kojcem.
A my mamy w domu b... na kółkach, w piątek pan zaczął równać ściany w pokoju dziewczynek, więc nasza przestrzeń do poruszania mocno się ograniczała. My dostajemy szału (przez wieczny bałagan), Mała nie umie się odnaleźć bo śpi u nas w pokoju, więc przez 2 dnia staraliśmy się być wszędzie tylko nie tu...
A licznik pokazał, że znów o te 7 dni bliżej do porodu. Szybko kończymy remont (oksymoron, bo to dopiero początek zmian) i zaczynam myśleć o torbie do szpitala [emoji16]
A jutro wizyta u dentysty i przy okazji zaliczę rutynowe badania krwi [emoji85]Nie znoszę tego (dentysty), ale wiem, że tak samo jak po 1.ciąży traciłam włosy i moje zęby dostały mocno po pupie, tak teraz próbuję dla swojego dobra wyleczyć wszystko co się da... przy okazji włosy też szprycuję, by może jednak wypadło ich mniej [emoji854]
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom