cześc

do tej pory tylko czytałam...moja historia jest taka, że musielismy podejsc do transferu z komórkami dawczyni, do tego moj maz tez ma słabe plemniki. i co się okazalo ? W związku z problemami u meza nasienie bylo pobierane i od m i dodatkowo wybralismy dawce dla pewności. decyzja byla taka ze polowe zapladniamy meza polowe dawcy. okazalo sie ze zaplodnily sie tylko meza !! bylo 12 jajeczek, udało sie tylko 3 zarodki.transfer z 2 zarodków i uratowal sie tylko jeden obecnie mrozaczek.
Ja nie dostałam zadnych informacji o klasie tych zarodków itd, embriolog byl zdziwiony moimi pytaniami i tym ze chcialam wytlumaczenia, jak to sie dzieje ze z nasienia dawcy, które mialo byc wysokiej jakosci nie powstalo nic...wczoraj mialam 12 dpt beta <0,1. mam załamkę bo mam 40tke na karku, brak kasy ( wydalismy duzo na wczesniejsze leczenie i probe z moich jajeczek), teraz poszlo duzo kasy na program z dawczynia i dalej nic i tylko jeden zarodek

Ktoś jest w podobnej sytuacji? pozdrawiam wszystkie starające sie