Dziewczyny ja juz nie wiem co mam myslec. Czasami to czuje ze moze po prostu nie jestem godna tego zeby miec dzieci. Dzis mam wizyte startowa i na sama mysl cos mi sie dzieje w brzuchu.. jakbym nie mogla sie doczekac i strasznie sie bala. Jeszcze mojemu M wyszly jakies bakterie w posiewie i dzis zrobimy drugie badanie bo z tego co mowil to jest mozliwosc ze sam zanieczyscil probke. Boje sie ze przez ta glupote nie bede mogla zaczac stynulacji ale z drugiej z strony miesiac roznicy nie nie ma takiego duzego znaczenia i lepiej go podleczyc i miec czyste konto. Sama w to nie wierze ze to sie zaczyna dziac. Tyle czasu na to czekalam i o tym marzylam ze w momencie kiedy juz jest ten dzien nie moge w to uwierzyc [emoji5] to co czuje teraz nie jest normalne. Nie moge o niczym innym myslec moje mysli nie sa zdrowe i moja glowa tez nie jest zdrowa[emoji5] chcialabym sie oderwac od tego tematu zeby troche przewietrzyc umysl ale nie potrafie [emoji5] nie wiem jak moj M to robi ale wszystko bierze na spokojnie ciagle mi powtarza nie martw sie dobrze bedzie zobaczysz. Kurde jak ja bym chciala miec takie podejscie. Ale po tylu latach staran i oczekiwan nie moge w to uwierzyc ze w koncu moze nam sie udac.. a jak sie uda to zrobie 12 testow sikancow zeby moc patrzec na te dwie pieprzone kreski o ktorych zawsze marzylam [emoji3]

