Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mówisz i masz[emoji6][emoji8]Zobacz załącznik 855641Zobacz załącznik 855642
hej dziewczyny
Brumba i Kasiulek ...bardzo wspolczuje i tule.
Witaj Ania i Jadwiga
nie wiem czy mnie pamietacie....mam 42 lata i 37tc wlasnie trwa . w srode melduje sie na oddziale,bo synek juz 3600 i lozysko nie za ciekawe juz. jak wszystko pojdzie zgodnie z planem to za tydzien o tej porze bede juz tulic syna <3
Kciuki zaciśniętehej dziewczyny
Brumba i Kasiulek ...bardzo wspolczuje i tule.
Witaj Ania i Jadwiga
nie wiem czy mnie pamietacie....mam 42 lata i 37tc wlasnie trwa . w srode melduje sie na oddziale,bo synek juz 3600 i lozysko nie za ciekawe juz. jak wszystko pojdzie zgodnie z planem to za tydzien o tej porze bede juz tulic syna <3
Ale zniego slodziaczek. Pozdrawiam gorąco.Mówisz i masz[emoji6][emoji8]Zobacz załącznik 855641Zobacz załącznik 855642
Duzo pytan powstaje w glowie. Ja napisze bardzo szczerze, ze mimo tego ze dziecka chcialam bardzo mocno, to jak zobaczylam dwie kreski to naszly mnie rozne mysli i watpliwosci: czy nie za pozno, czy nie jestem za stara, ze bede musiala zmienic swoje zycie o 180 stopni. No i obawa o strate, i zdrowie dziecka, co zrobie, jesli bedzie chory. Ja na poczatku wrecz staralam sie nie przywiazywac do mysli o dziecku, zeby mniej cierpiec gdyby cos poszlo zle. Ale ile tak mozna? Na usg prenatalnym plakalam jak zobaczylam moje malenstwo (na wczesniejszych tez). Tym razem poza radoscia to byla ulga. Badanie bardzo mnie uspokoilo, bo minelo najwieksze zagrozenie poronieniem i lekarz powiedzial, ze dziecko jest zdrowe.Trzymam kciukiWiem ze życie pisze swoje scenariusze mam nadzieje ze skoro daje mi dziecko to i da mi czas na jego odchowanie
Nie mniej jednak ta informacja była i nadal jest dla mnie szokiem. Pogodziłam się już z brakiem posiadania kolejnego dziecka rozwinęłam swoją drogę zawodowa, z mezem zaczęliśmy odkrywać kolejny etap wspólnego bycia, córka stała się już taka panienka z którą można wiele ciekawych rzeczy zrobić i bach...dwie kreski i rewolucja. I najgorsze nie wiem czy już z wielu rzeczy rezygnować czy jednak czekać, bo dziś jest ciąża a jutro już może jej nie być. Boje się powrotu do tych emocji ze robie rewolucje w swoim życiu a na końcu zostaje pustka i żal i długi czas powrotu na prostą
![]()
nudnej ciąży życzę.