Mam jakieś zwężenie / przegrodę w pochwie, tam, gdzie jest ujście do szyjki macicy, i tej szyjki po prostu nie widać. Dodatkowo, jest ona jakoś podwinięta. Masakra. Taka budowa. Moja pani doktor nie zna takiego przypadku, ogólnie jestem ciekawostką. Jeździłam na konsultacje do Szpitala Bielańskiego do dra Dębskiego i na Szaserów (Doniec). W końcu na Szaserów miałam operację i to ujście zostało poszerzone - było to 10 dni przed transferem. Zaraz po zabiegu nawet było ok, ale w ciągu tygodnia na tyle się zrosło, to co wycięli, że już szyjka była niewidoczna

Transfer i tak musiał być w znieczuleniu, no i się nie udał... choć pewnie nie tylko dlatego. Teraz ma mnie zobaczyć jakiś specjalista z Kielc, dr Misiek