Urodziłam przez cc ale nie ze względu na cukrzycę. Jestem po wypadku, pierwsze 2 ciaze tez cc i trzecia jest automatycznie cc. Tez się balam, że wcześniej urodze. Co do cukru- długo nie wierzyłam, że to cukrzyca. Na krzywej miałam na czczo 99 ( w Polsce wynik ok- tym bardziej ze zaglądałam na wyniki Natana i miałam 98 i później też w normie). Tutaj 92 na czczo. Tez miałam problem tylko rano - zawsze ponad 100. I nie ważne o której godzinie jadlam, czy w ogóle nie jadlam kolacji. W dzień bez problemu mogłam zapanować. Moja metoda- na pierwsze śniadanie jadlam mało i mierzyłam cukier. Na drugie juz więcej- bo do obiadu spadł cukier. Później obiad i kolację tez dzieliłam na dwie porcję. Oczywiście jakiś podwieczorek malutki tez był. Po prostu przed mierzeniem cukru jedz skromnie i bedxie ok. Ciężko jest zbić cukier na czczo - mi się nie udało i miałam tylko insulinę na noc. Byłam przerazona. Pierwszy zastrzyk robiłam z płaczem. Ale okazało się , że to nic nie boli

. Da się wytrzymać wszystko. Pozdrawiam