Dzięki dziewczyny [emoji173]️
Dziękuje Liluli, ze pytasz.
Szału nie ma. Jak to określiła pani dr „nareszcie słychać płuca, bo ostatnio był dramat” - babcia jest wieloletnim nałogowym palaczem. Na szczęście bez nowotworu.
Okazuje się, ze ma niewydolność serca stad te zadyszki...
No lepiej raczej nie będzie. Można się tylko starać, żeby nie było gorzej.
Ja wiem, ze pracowała na to całe lata, w dodatku nie chodziła do lekarzy. Ale mimo wszystko wolałabym, żeby jej to nie dotknęło...
Szczególnie, ze jakoś bardzo stara nie jest. Ma 74 lata. Moj teść jest w tym samym wieku, a formie znacznie lepszej. No ale i styl życia na lepszy.
Mam nadzieje, ze wyjdzie z tego i pożyje jeszcze wiele lat. Jest dla mnie bardzo ważna...