• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

obawa beta hcg

Niestety przed godziną - zaczęłam krwawić. Póki co brązowa...nie w małych ilościach więc chyba najgorsze przede mną. Piersi dziś nie miały obrzęku, od wczoraj brzuch nie pobolewa więc coś mi nie pasiło...no i się zagadka rozwiązała. :( Jutro lekarz (już z nim rozmawiałam przez tel co dalej) i będziemy badać czy konflikt serologiczny mamy.
 
reklama
Niestety przed godziną - zaczęłam krwawić. Póki co brązowa...nie w małych ilościach więc chyba najgorsze przede mną. Piersi dziś nie miały obrzęku, od wczoraj brzuch nie pobolewa więc coś mi nie pasiło...no i się zagadka rozwiązała. :( Jutro lekarz (już z nim rozmawiałam przez tel co dalej) i będziemy badać czy konflikt serologiczny mamy.
A może to pozostałości utlenionej krwi dlatego brązowej po zagniezdzeniu... i nic jeszcze straconego
 
brązowo - czerwona. W dużej ilości w środku. Dziś ustały mi piersi i od wczoraj nie bolał brzuch także wszystko wskazuje na jedno. Jutro idę do lekarza, zobaczymy na USG. Mam podejrzenie zespołu antyfosfolipidowego.
 
Nie uwierzycie....mam bardzo dziwny organizm wręcz popieprzony jak zaczęliśmy z lekarzem na luzie gadać. Na USG dzisiaj pojawił się pęcherzyk, bez żadnego uszczerbku, to krwawienie dla mnie obfite, według lekarza nie jest krwawieniem najbardziej obfitym. Tydzień temu było pusto a dziś zobaczyliśmy pęcherzyk...dostałam nakaz leżenia i duphaston 3x dziennie. Za tydzień zobaczymy czy urośnie i wtedy decyzja, już ostateczna....rollercoaster!! Powiedział, że jeżeli zarodek silny to przetrwamy to. Nosz normalnie, nie mogę z tych emocji...już niewiadomo co myśleć. Kładę się i zobaczymy co dni pokażą. Podobno takie krwawienia się zdarzają w ciążach, czasami parę dni a czasami parę miesięcy. Miała któraś z Was takie krwawienia? Jestem w szoku do tej pory!
 
Nie uwierzycie....mam bardzo dziwny organizm wręcz popieprzony jak zaczęliśmy z lekarzem na luzie gadać. Na USG dzisiaj pojawił się pęcherzyk, bez żadnego uszczerbku, to krwawienie dla mnie obfite, według lekarza nie jest krwawieniem najbardziej obfitym. Tydzień temu było pusto a dziś zobaczyliśmy pęcherzyk...dostałam nakaz leżenia i duphaston 3x dziennie. Za tydzień zobaczymy czy urośnie i wtedy decyzja, już ostateczna....rollercoaster!! Powiedział, że jeżeli zarodek silny to przetrwamy to. Nosz normalnie, nie mogę z tych emocji...już niewiadomo co myśleć. Kładę się i zobaczymy co dni pokażą. Podobno takie krwawienia się zdarzają w ciążach, czasami parę dni a czasami parę miesięcy. Miała któraś z Was takie krwawienia? Jestem w szoku do tej pory!

Który to jest tydzień i dzień wg miesiączki? Wiesz kiedy miałaś owu?
 
@szkala We wrześniu po raz pierwszy nie czułam kiedy mam owulację więc trudno mi określić. Według mojego stałego schematu powinnam mieć 7 tydzień, z początkowych wyników ciąży wynikało, że moja ciąża jest młodsza. Aczkolwiek w sierpniu wróciłam z zagranicy, byłam tam 1,5 miesiąca i może coś się poprzestawiało. Moje wyniki się również pozmieniały bo moje wyniki z krwi (m.in. tarczyca) się pozmieniała o połowę na lepsze! Więc mój organizm mógł po przyjeździe zwariować. Myślę, że za tydzień jak bedzie okej dowiem się więcej. Nie jestem w stanie chyba powiedzieć konkretnie co do miesiąsczki. Zdziwiłam się tylko, że pasek owulacyjny był przez 3 dni pozytwny chwile przed spodziewaną miesiączką - a może po prostu tak się poprzesuwało? Strasznie dużo rzeczy...niewiadomych.
 
reklama
@szkala We wrześniu po raz pierwszy nie czułam kiedy mam owulację więc trudno mi określić. Według mojego stałego schematu powinnam mieć 7 tydzień, z początkowych wyników ciąży wynikało, że moja ciąża jest młodsza. Aczkolwiek w sierpniu wróciłam z zagranicy, byłam tam 1,5 miesiąca i może coś się poprzestawiało. Moje wyniki się również pozmieniały bo moje wyniki z krwi (m.in. tarczyca) się pozmieniała o połowę na lepsze! Więc mój organizm mógł po przyjeździe zwariować. Myślę, że za tydzień jak bedzie okej dowiem się więcej. Nie jestem w stanie chyba powiedzieć konkretnie co do miesiąsczki. Zdziwiłam się tylko, że pasek owulacyjny był przez 3 dni pozytwny chwile przed spodziewaną miesiączką - a może po prostu tak się poprzesuwało? Strasznie dużo rzeczy...niewiadomych.
Przede wszystkim myśl pozytywnie.
Będzie dobrze.
Ja od 5 tc brałam luteine, od 7tc dodatkowo duphaston i leżałam.
Były momenty krwawienia, plamienia, bóli itd.
Ale udało się, mam wymodlonego synka.
Jak chcesz to będę się modlić o donoszenie Twojej ciąży i szczęśliwe rozwiązanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry