Dziewczyny, podczytuje Was juz od dlugiego czasu. Tez jestem po in vitro, dwoch probach nieudanych w tym jedno z KD ale to juz jest dawna historia, u mnie menopauza sie zbliza tak wiec tego.... Ale co chcialam napisac to ze Wasze wpisy na ksiazke sie nadaja, naprawde
, czyta sie je jak jakis dobry niekonczacy sie pamietnik, super babki jestescie
. Zycze Wam duzo sily w walce o upragnione szczescie i samych pozytywnych, rosnacych bet