od nowego roku niestety wszystko poszlo kochana w gore, w tym i cennik ginekologow. Ja 31 grudnia placilam 160zl (konsultacja+usg) a od stycznia juz 200zl. Za to endokrynolog mnie zaskoczyl jeszcze bardziej bo za wizyte z usg tarczycy placilam 100zl a teraz place 150. Niestety wydatki na prywatnych lekarzy to kosmos w Pl choc i tak lepiej tak, niz czekac 2 lata w kolejce na NFZ. Wiec comiesieczne wydatki zwiazane z chorobami badz z sama ciaza to okolo 500zl w gore. Ale faktycznie 300zl to cena spora. Ja te ciaze prowadze prywatnie bo jestem po poronieniu ale nastepna juz raczej prowadzilabym na NFZ, ewentualnie z jakimis wizytami z doskoku prywatnie.