• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2020

Dzięki za poradę [emoji847], więc będę musiała pogadać z dziewczyną która robiła mi sesję ciążową czy robi aktualnie jakiekolwiek [emoji16]
Nie do mnie pytanie skierowane, ale już jestem po takiej sesji więc pozwolę się wypowiedzieć. Sesja z samym noworodkiem to jakieś 2 godziny bite, jeżeli rodzinna mama tata i inne dzieci to 4 godziny trzeba liczyć.
Najczęściej sesję robi się do 14 dni po porodzie bo dziecko spi i ladnie współpracuje nie używa mimiki twarzy za często co przeszkadza w efekcie. Ja jestem umówiona ze swoją fotograf tak , że jak tylko urodze daje jej znać i ona wyznacza mi termin do tych 14 dni , jeżeli z dzidzia ok robimy sesję oczywoscie mozna później, ale trzrba liczyć się z tym ze będzie trwać to długo [emoji85][emoji85][emoji85][emoji85]
 
reklama
Moja P. Fotograf ma profesjonalne studio z pełnym wyposażeniem i garderobą, więc mnie nic nie obchodziło
A schodzi , bo dziecko musi spać chcąc je układać do zdjęć, co czasem nie jest łatwe, w tych 4 godz zawiera się czas na karmienie, przewijanie, tulenie, usypianie...
Wow, to nieźle Wam zeszło :D kupowałaś jakiś strój dla córeczki czy fotograf z reguły miewa takie rzeczy? Bo nie wiem czy coś kombinować dla tego mojego uparciuszka [emoji16]
 
Dziewczyny mam pytanie do tych po cc. Jestem 8 dni po.....i dzis mam troche podwyzszona tem 37.4 w sumie nie czuje sie zle.brzuch troszke boli ale nie jakos wielce. Karmie piersia. Jezeli chodzi o krwawienie to niewielkie wiec sama nie wiem....
 
No to teraz zaczynam seriie: pomóżcie drogie mamusie 😄
Moja Malutka za namową położnej laktacyjne przystawiana przez kapturek. Ale za późno bylo i nie pokazała dokładnie jak. Raz po każdej stronie dobrze złapała bo czułam jak idzie i potem aż mnie podbrzusze bolało od stymulacji. I na tym koniec. Więc razy nie chciała. Okazało się (chyba) że ulewa to. Bo koło 21 kiedy chciałam ja ja karmić, straszbie mlaskala i nosek się jeszcze jej zapchala. Płakała. Zdarzyła wymienic 3 razy pieluchy w tym czasie. Nosiłam na teczkach aby się uspokoiła. W końcu usnela koło mnie. Ale miałam ja juz od 3 nad razem karmić. A ona nadal mlaska i zgina nogi. Może jelita ? I poprosić o espumisan . Może przez ten kapturek się powietrza nalykala🤔🤔 nie wiem. Dzisiaj od 7 jest doradca więc będę dzialac. Wypożyczamy rozek do karmienia i niech mi pokazuje co i jak. ;) pytanie brzmi czy budzić ja czy czekać? Bo sama nie wie. Strasznie się buntuje przy pobieraniu.
 
reklama
Wczoraj urodziłam Bartka. 3200g, 56cm. Ale porodu nie będę dobrze wspominać mimo wielkiego zaangażowania położnych. 3h parcia, główka zle się wstawiała w kanał, jedyne co pomogło to pozycja na plecach. Mimo nacięcia z jednej strony, krocze pękło z drugiej, i to aż 4 stopnia. Czego nie było początkowo widać, lekarz dopiero za drugim sprawdzeniem zauważył. Pocieszcie🙁 strasznie się boje komplikacji
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry