• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Co robimy po macierzyńskim?

Ja to chyba jakaś wyrodna jestem :zawstydzona/y: bo powrót do pracy jakoś mało problemowo przeszedł :zawstydzona/y:
Tylko teraz zastanawiam się czy równie bezproblemowy będzie powrót po feriach :sorry2:
Byliśmy we wtorek u niani i Maks siedział w krzesełku i skrzeczał, niania wyciągnęła ręce żeby go wziąć, ale on nie chciał :-( za to jak ja wyciągnęłam ręcę, to był wyraźnie uradowany ;-) wybredny się robi :baffled:
 
reklama
Ja postanowiłam nie szukać niani, tylko postarać się lepiej organizować pracę, tak żebym pracowała trzy dni w tygodniu ( w te dni moi rodzice mogą opiekować się Stasiem), a dwa dni będę tylko mamą:tak::-D
(ciekawe co moja wspólniczka na to:baffled::dry:)
 
Ja własnie przezywam ten okres na właśnej skórze. Mamy juz nianie, ale Franek nie płacze a wrzeszczy na jej widok :-( A póżniej przez pół godziny nie mozna go uspokoić- jestem załamana :-(
Toska jak masz taka mozliwośc, to mysl przezde wszystkim o Stasiu :-)
 
U mnie podobnie...przychodzila do mnie siostra, zebym ja mogla na spokojnie skonczyc prace...robie teraz analizy, ktore sa zmudne ale mozgu uzywac za bardzo nie trzeba, wiec zawsze bylo tak, ze misia i siostra siedzialy ze mna w pokoju, tyle ze one sie bawily a ja pisalam...a teraz..ciagle ryk..misia chce sie bawic tylko ze mna lub sama :wściekła/y:
 
Ja również bez problemu wróciłam do pracy. Wstyd się przyznać ale czasem nawet zapomnę zadzwonic dowiedzieć się czy wszystko ok.
Mały zostaje 4 dni z babcią i 1 dzień z ciocią. Na do widzenia macha całym sobą i cieszy michę. Wygląda to tak jakby się cieszył ze w koncu matka se idzie.....hehe. Krzysio jest bardzo towarzyski i bardzo lubi zostawać z osobami, które non stop się z nim bawią, gadają, noszą na rękach itp. Jak wracam z pracy to sie bardzo na mój widok cieszy, dostaje cyca i wtedy ogarnia go błogość.
 
o kurczę.... to ja jestem mama-domowa :-) jesteśmy cały czas razem i baaaaaaaaaaaaaaaardzo sobie to chwalę. ostatnio staram się popracować w innej firmie na zlecenie i zajmuje mi to ze 4 godzinki w tygodniu (plus ze cztery w domku) i jest fajnie bo i pieniążki jakieś skapną. A ja nie muszę mojeo Szymona oddawać w niczyje ręce. Podziwiam Was kobitki,że dałyście sobie radę z powrotem do pracy.
 
jejku za kilka godzin mam pierwsza nocke ...........jetem glupia ale nie moge sie powstrzymac i co cwwile rycze ze nie bedzie mnie w nocy pry dziecku. :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry