reklama

Co robimy po macierzyńskim?

reklama
No i przyszła na mnie pora, czas najwyższy wrocic do pracy, ten sądny dzien nastapi 1.02.2008(piątek) i tego dnia mam I zm. a od poniedzialku nocki, nie wiem jak ja wytrzymam na tej nocce, bede tesknic.:-(
 
A ja siedze w domu i koncze pisac prace...od roku:wściekła/y: Nie stac nas na nianie, bo tylko michal pracuje, wiec to pisanie nieco mi sie wlecze...mam zamiar zlozyc w marcu - obrona w czerwcu...na razie nie zastanawiam sie co potem...raczej wywieje nas do australii, jak dobrze pojdzie;) No i tam ja bede wiecej pracowac:)
 
Pycia, będzie dobrze. Musi być :-)

Odezwała się cwaniara, która przez cały pierwszy dzień w pracy, bez Karolki miała (wybaczcie :-)) biegunkę z nerwów :zawstydzona/y:.
A drugi nie był lepszy. Ale dziś już w miarę. Może się przyzwyczaję w końcu :-). Dobrze, że ona ma się dobrze i lubi nianię, to najważniejsze. Ja jakoś powoli....... ;-)
 
reklama
hehehe mam super wiadomość do pracy ide dopiero w poniedzialek :-) ale niesety na nocke:-( bo w piatek musze zrobic badania wiec prawie cały piatek spedze jeszcze z syniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry