@Krajka tu z taką pozytywną energią wbiła, że aż mi się lepiej zrobiło ☺
Ja dzisiaj 38+3 i zaraz jadę na ściągnięcie pessara i ktg. Czop wyszedł jakis tydzień temu i pupa

Brak jakichkolwiek skurczy czy nawet jakichś innych dolegliwości zapowiadających rychły poród no i mam "się wyrobić" z porodem do piątku. Jak? I tak już calymi dniami staram się jak mogę i nic. Teraz to już nie od szyjki zależy tylko od dziecka, a poza tym dupa jasia - szyjka leciała jak maly ważył 300 g i co, nagle się zesra...ło i teraz waży 3,500 i
szyjka trzyma. Czuję się oszukana przez własny organizm.
Przepraszam za brzydkie słowa ale jak oglądalyście "Truman Show" to życzę Wam
żebyście się poczuły tak samo zrobione w bambuko już w donoszonej ciaży, oczywiście w dobrym znaczeniu Wam tego życzę hehe


i zebyście się WSZYSTKIE musiały się wyskakać by urodzić.
Dziewczyny, które są w szpitalu i się martwią - wierzę w Was, a Wy uwierzcie w swoje dzieciątka. Trzymam za Was kciuki

Jadę na ścięcie
