Hejka. Ja też się trochę stresuję sytuacją związaną z Covid, czy wybrany szpital będzie przyjmował czy będzie mógł być partner, nie wyobrażam sobie porodu bez Niego, zwłaszcza, że to mój pierwszy... Zostało jeszcze 6 tyg, a sytuacja zmienia się z dnia na dzień, ciężko cokolwiek przewidzieć.
Też mnie nachodzą refleksje, jak to będzie później, bo jednak życie zmieni się o 180 stopni

, ale i tak nie mogę doczekać się, aż zobaczę Maluszka. Wiem, że był już temat laktatora, jaki polecacie czy kupiłyscie ? Ściskam i pozdrawiam