NikaStaramSie
Zaciekawiona BB
Ale czy po prawie 4 tygodniach od transferu i przy takich wartościach bhcg ?Nie rozumiem tego... Ja to taka naiwna jestem, wierzyłbym, że rozwinie się dalej, tylko po prostu jest strasznym strasznym leniuszkiem...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ale czy po prawie 4 tygodniach od transferu i przy takich wartościach bhcg ?Nie rozumiem tego... Ja to taka naiwna jestem, wierzyłbym, że rozwinie się dalej, tylko po prostu jest strasznym strasznym leniuszkiem...
Może nie z wami a z kliniką? Ile z tych 10 komórek się zapłodnilo? Ile było w 3 dobie? A ile jest w 5 dobie? Jak są opóźnione o jeden dzien mogą nadrobić i mają szanse na pomyślną implantację. A robiliscie kariotypy? Jaki u was czynnik niepłodności? Pierwsze in vitro jest jak gra wstępna często zmienia się protokoły i leki by zarodki były lepsze, albo byłoby ich więcej. I nie każde podejście jest takie samo. W jednym możesz mieć jeden zarodek na 10 komórek a w innym rozdaniu aż 8 zarodków na 10 komórek:-)
Ja tak samo! A tu nagle o jakimś mężu i nic nie rozumiałam jużJesuui, myślałam z początku, że jedziesz po nowy fotel. Uszak
![]()
Szczerze nie wiem.o co chodzi. Zależy jak wyglądał pęcherzyk na usg i były przyrosty bety.Transfer był po stymulacji. Miałam hiperkę - niby lekką. Transfer w 5 dobie. To moja 1 próba. Jestem przerażona. Leki odstawiłam 2 stycznia w tym progesteron. Dziś zrobiłam bhcg i wynik 885,7Dlaczego rośnie ???
Już nic nie rozumiem...
Klinika to OvumJak klinika?.braliście dodatkowe procedury ? Czy klasyczne ivf ?? A nie rozmrożą pozostałych 10 i nie będą zapładniać ?
Ale czy po prawie 4 tygodniach od transferu i przy takich wartościach bhcg ?Czy jest jeszcze nadzieja
Nie wiem co o tym myśleć bo dla mnie to wszystko jakaś magia...
Czyli nadal się rozwija... I to bez leków...Ale czy po prawie 4 tygodniach od transferu i przy takich wartościach bhcg ?Czy jest jeszcze nadzieja
Nie wiem co o tym myśleć bo dla mnie to wszystko jakaś magia...
ja jestem ten po punkcji i laboratorium wysyla mi status zarodkow, dnia 1, 3 a 5 msja dzwonic niezaleznie czy beda jakies blastki czy nie. dziwne ze Novum tego nie robi bo daje to podglad sytuacji. ja juz np wiem ze czesc komorek sie zle zaplodnila i je usuwaja z hodowli ale u Ciebie skoro czekali kilka dni to chyba sie wsztstkie 10 prawidlowo zaplodniloKate, jutro będę pytać jak to dokładnie wygląda. Mąż dzwonił bo ja się nie nadaję.
Powiedzieli mu, ze zapłodnilo się 10 ale się nie nadają.
Podejście pierwsze. Protokół był krótki.
Pochodzenie niepłodności nieznane, wiec ICSI.
Mamy jeszcze 10 zamrożonych ale skoro na połowie z danego cyklu nie wyszło, to na drugiej połowie tez raczej nie wyjdzie.
Kariotypu nie robiliśmy tzn nie było do niego wskazań (jeszcze).
No niestety albo stety kochana jesteś w ciąży. Cialka były wydolne i podtrzymują ciąże. Jest prawie 1000 hcg sprawdź ile będzie wynosić za 48h beta i pójdź na usg jak będzie ponad 1000. Wtedy postarajcie się znaleźć pęcherzyk już musi być. Jeżeli jest to pozamaciczna to skierowanie do szpitala i leki. Jeżeli znajda pęcherzyk to będą czekać na zarodek, jeżeli się pojawi to czekasz dalej czy wszystko będzie dobrze. A jeżeli nie będzie zarodka to tez szpital. Spokojnie po pierwsze ciąża nadal jest bo cialka żółte produkują progesteron, jeżeli zdarzy się cud i będzie zdrowa ciąża to super. Jeżeli nie to jest mnóstwo rozwiązań szkoda tylko tego obciążenia psychicznego.Ale czy po prawie 4 tygodniach od transferu i przy takich wartościach bhcg ?Czy jest jeszcze nadzieja
Nie wiem co o tym myśleć bo dla mnie to wszystko jakaś magia...