reklama

2 poronienia.....totalna załamka😢

marzenka915

Zaciekawiona BB
Cześć wszystkim.... To moj pierwszy wpis...bo juz nie wiem co mam ze soba zrobic...musze to wszytko wyrzucic bo oprocz meza nie mam wsparcia.w grudniu poronilam blizniaki w 16 tygodniu.myslalam ze to poprostu jakis pech i ciaza tez byla nielatwa , ciagly stres ale dzieci byly zdrowe...strasznie to przezylam.Do tego zwolnili mnie z pracy.Oczywiscie zlote rady wszystkich w kolo ze nastepnym razem sie uda i bedzie ok. i co?? Jak juz sie ogarnelam psychicznie i stwierdzilam ze nie mam nic do stracenia, dostalam zezwolenie od lekarza i zaczelam sie starac.poczatkiem kwietnia zaszlam w ciaze i znow poronilam tym razem samoistnie w 6 tygodniu....Leb mi peka od tego wszytskiego..tak bardzo bym chciala miec jeszcze dziecko.Mam coreczke 4 letnia i ciesze sie ze ja mam ale nie wyobrazam sobie zeby byla sama....Po tym poronieniu zdecydowalam sie prywatnie na komplet badan.Wszytsko wyszlo w porzadku.I nie wiem co dalej ze soba zrobic.....z jednej strony ogromna chec posiadania dziecka a z drugiej jeszcze wiekszy strach ze znow sie to wszytko powtorzy....Ja nie wiem ile jeszcze mozna cos takiego znosic zeby sie udalo....czuje sie jak w Matrixie.Rodzice zlali temat...tesciowa kazala zazywac cynk...a ja odchodze od zmyslow.nic mnie nie cieszy i nie wiem w ktora mam isc strone.czy zajac sie praca i odpuscic czy sie nie poddawac.Boje sie ze znow mnie to spotka.przeraza mnie wizja kolejnego zabiegu...ja juz nie wiem czy potrafie podejsc do tego pozytywnie bo nawet gdybym byla w ciazy to nie wyobrazam sobie tego panicznego stresu przed kazda wizyta....
 
reklama
Polecam znaleźć dobrego ginekologa. Byłam w podobnej sytuacji, dwa łyżeczkowania, dwa lata starań, badań, suplementów i leków. Wyszły mi dwie mutacje, znalazłam lekarza, który nie zbagatelizował tematu. Cała ciąża na zastrzykach z heparyny + metylowane suplementy i obecnie czekam na poród mojego syna. Rozumiem bardzo tą okropną chęć szybkiego zajścia w ciążę, ale czasem lepiej dać sobie czas by wszystko posprawdzać i wiedzieć co można zrobić by nie zakończyło się znowu niepowodzeniem.
trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!
 
Polecam znaleźć dobrego ginekologa. Byłam w podobnej sytuacji, dwa łyżeczkowania, dwa lata starań, badań, suplementów i leków. Wyszły mi dwie mutacje, znalazłam lekarza, który nie zbagatelizował tematu. Cała ciąża na zastrzykach z heparyny + metylowane suplementy i obecnie czekam na poród mojego syna. Rozumiem bardzo tą okropną chęć szybkiego zajścia w ciążę, ale czasem lepiej dać sobie czas by wszystko posprawdzać i wiedzieć co można zrobić by nie zakończyło się znowu niepowodzeniem.
trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!
 
Hej, ja niedawno również straciłam druga ciąże. U mnie obie to były co prawda ciąże biochemiczne. Pierwsza myślałam ze przypadek, przecież się zdarza. O drugiego biochema walczyłam rok.. zrobilam badania na trombofilie i wyszło mi pai w homozygocie, hematolog zalecił heparynę od starań + ide jutro na resztę badań z krwi, które zalecił, bo chce zobaczyc czy coś jeszcze jest nie tak z moja krzepliwością. Jakie Ty robiłaś już badania? To ze masz już córeczkę nie znaczy ze możesz nie mieć mutacji.
trzymam za Ciebie mocno kciuki ✊
 
Lekarza mam raczej dobrego.zlecil mi duzo badan i na mutacje i w strone krzepliwosci i nic nie wyszlo. Z jednej strony dobrze a z drugiej nie wiem jaka jest przyczyna tego wszytkiego.Wizyte mam 31 maja.Niby ma jakis plan dalszego leczenia, wiec zobaczymy..... Wiem że nie jestem jedyna jestem wrecz w szkoku ze tyle dziewczyn ma takie problemy....I zastanawiam sie jak sobie z tym radzicie ...jak w tym wszytskim nie zglupiec, myslec pozytywnie i nie pozwolic zeby moze to cale parcie nie powodowalo jeszcze wiekszego strachu....
 
Hej, ja niedawno również straciłam druga ciąże. U mnie obie to były co prawda ciąże biochemiczne. Pierwsza myślałam ze przypadek, przecież się zdarza. O drugiego biochema walczyłam rok.. zrobilam badania na trombofilie i wyszło mi pai w homozygocie, hematolog zalecił heparynę od starań + ide jutro na resztę badań z krwi, które zalecił, bo chce zobaczyc czy coś jeszcze jest nie tak z moja krzepliwością. Jakie Ty robiłaś już badania? To ze masz już córeczkę nie znaczy ze możesz nie mieć mutacji.
trzymam za Ciebie mocno kciuki ✊
 
Hej, ja niedawno również straciłam druga ciąże. U mnie obie to były co prawda ciąże biochemiczne. Pierwsza myślałam ze przypadek, przecież się zdarza. O drugiego biochema walczyłam rok.. zrobilam badania na trombofilie i wyszło mi pai w homozygocie, hematolog zalecił heparynę od starań + ide jutro na resztę badań z krwi, które zalecił, bo chce zobaczyc czy coś jeszcze jest nie tak z moja krzepliwością. Jakie Ty robiłaś już badania? To ze masz już córeczkę nie znaczy ze możesz nie mieć mutacji.
trzymam za Ciebie mocno kciuki ✊
Ja tez mam pai homo i ze względu na to dostałam heparynę. Także mam nadzieję, ze u Ciebie tez pomoże.
 
Badania ktore zrobilam to:
Toxo
Przeciwciala antykardiolipidowe
Przeciwciala jadrowe Ana
Przeciwciala B2 glikoproteinie
Przeciwciala peroksydazie tarczycowej
Caly pakiet tarczycowy
Czynnik V leiden
Antykoagulant tocznia
Bialko S Bialko C
Progesteton
Prolaktyna
Lekarz nie kazal robic kariotypow.
Zastanawiam sie jeszcze nad wymazem z pochwy czy zrobic przy nastepnej wizycie.I w jakim kierunku to zrobić?

Juz poprostu chwytam sie wszytskiego.Dlatego tez weszlam na to forum bo nie chce sie czuc ze jestem w tym sama.Maz mnie wspiera ale wiadomo ze on przechodzi to troche inaczej. Mam takie cisnienie ze chce wszytsko sprawdzic zanim zaczne sie znow starac i chce sie doradzic was bo moze juz przeszlyscie to samo i tulicie teraz swoje dzieci.
 
Badania ktore zrobilam to:
Toxo
Przeciwciala antykardiolipidowe
Przeciwciala jadrowe Ana
Przeciwciala B2 glikoproteinie
Przeciwciala peroksydazie tarczycowej
Caly pakiet tarczycowy
Czynnik V leiden
Antykoagulant tocznia
Bialko S Bialko C
Progesteton
Prolaktyna
Lekarz nie kazal robic kariotypow.
Zastanawiam sie jeszcze nad wymazem z pochwy czy zrobic przy nastepnej wizycie.I w jakim kierunku to zrobić?

Juz poprostu chwytam sie wszytskiego.Dlatego tez weszlam na to forum bo nie chce sie czuc ze jestem w tym sama.Maz mnie wspiera ale wiadomo ze on przechodzi to troche inaczej. Mam takie cisnienie ze chce wszytsko sprawdzic zanim zaczne sie znow starac i chce sie doradzic was bo moze juz przeszlyscie to samo i tulicie teraz swoje dzieci.
 
reklama
Lekarza mam raczej dobrego.zlecil mi duzo badan i na mutacje i w strone krzepliwosci i nic nie wyszlo. Z jednej strony dobrze a z drugiej nie wiem jaka jest przyczyna tego wszytkiego.Wizyte mam 31 maja.Niby ma jakis plan dalszego leczenia, wiec zobaczymy..... Wiem że nie jestem jedyna jestem wrecz w szkoku ze tyle dziewczyn ma takie problemy....I zastanawiam sie jak sobie z tym radzicie ...jak w tym wszytskim nie zglupiec, myslec pozytywnie i nie pozwolic zeby moze to cale parcie nie powodowalo jeszcze wiekszego strachu....
a robiłaś jeszcze jakieś badania ? Ja na razie tylko to co pisałam , plus wiadomo podstawowe hormony ale tam wszystko jest dobrze. Myśle ze więcej by Ci pomogły dziewczyny na wątku „ciąża po poronieniu” one tam na prawdę bardzo duzo wiedza i podpowiedzą 😊

Ja tez mam pai homo i ze względu na to dostałam heparynę. Także mam nadzieję, ze u Ciebie tez pomoże.
O a powiedz mi, od kiedy brałaś heparynę? Od owu, od testu, od starań? Brałaś dodatkowo Acard? Bardzo mnie Twoja wiadomość podniosła na duchu 😊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry