Kasjopejja
Fanka BB :)
Moja córka też urodzona 23.10!Zupełnie jak u mnieMoże 3 tez będzie dziewczynką
A moja córka jest urodzona 23/10 - fajne dziewczyny z końca października
![]()
Teraz mała ma termin na 25.10, zobaczymy kiedy się pojawi
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Moja córka też urodzona 23.10!Zupełnie jak u mnieMoże 3 tez będzie dziewczynką
A moja córka jest urodzona 23/10 - fajne dziewczyny z końca października
![]()
Moja córka też urodzona 23.10!
Tak !ale nam się podobnie poukładało
I jeszcze wydaje mi się , sądząc po nicku , ze mamy tak samo na imię , Kasia ?
![]()
Ojejku jak cudownie !U mnie podobnie, chociaż jeszcze "wiekowiej": mama 77 (dopiero od roku na emeryturze, nie mogła się rozstać z pacjentami) tata 85, też jeszcze jeździ samochodem, przekopuje działkę, zmienia belki w dachu i jest nie do zdarcia
najwyraźniej geny mam po rodzinie
![]()
Kiedy rodziłam moją pierwszą córkę, w tym samym szpitalu piętro wyżej umierała moja druga babcia. Moja mama najpierw pożegnała swoją mamę a po kilku godzinach przywitała na świecie wnuczkę. To było dla niej bardzo trudne doświadczenie, tym bardziej, że nie chciała mnie martwić i dowiedziałam się dopiero następnego dnia.... Takie jest życie... pisze czasem dziwne scenariuszeOjejku jak cudownie !
Chciałabym aby mój tato jeszcze żył, niestety na 3 dzień po urodzeniu przeze mnie synka , nagle zmarł![]()
Oj tak, takie to nasze życie. Na szczęście pamięta się te lepsze momentyKiedy rodziłam moją pierwszą córkę, w tym samym szpitalu piętro wyżej umierała moja druga babcia. Moja mama najpierw pożegnała swoją mamę a po kilku godzinach przywitała na świecie wnuczkę. To było dla niej bardzo trudne doświadczenie, tym bardziej, że nie chciała mnie martwić i dowiedziałam się dopiero następnego dnia.... Takie jest życie... pisze czasem dziwne scenariusze![]()
Podobnie jak przed poczeciemTo ja zapytam jeszcze inaczej. Jak z perspektywy czasu oceniacie deczyję o urodzeniu dziecka po 40 i ogólnie posiadanie małych dzieci, kiedy macie 45, 46 lat a Wasze dzieci 4,5,6,7?. No bo ciąża to faktycznie piękny stan i czas, olbrzymia radość, wiara i przekonanie, że podołamy wszystkiemu, bo nie może być inaczej...a potem, gdy emocje już opadną, dziecko się pojawia, mija rok, dwa, trzy, jak z siłami, zapałem, itd?
Moja najmłodsza za chwilę skończy 2 latka, urodziłam ją w wieku 42lat, od lat nie czułam się taka szczęśliwaTo ja zapytam jeszcze inaczej. Jak z perspektywy czasu oceniacie deczyję o urodzeniu dziecka po 40 i ogólnie posiadanie małych dzieci, kiedy macie 45, 46 lat a Wasze dzieci 4,5,6,7?. No bo ciąża to faktycznie piękny stan i czas, olbrzymia radość, wiara i przekonanie, że podołamy wszystkiemu, bo nie może być inaczej...a potem, gdy emocje już opadną, dziecko się pojawia, mija rok, dwa, trzy, jak z siłami, zapałem, itd?
Jeszcze odniosę się do drugiej części Twojego wpisu że w ciąży wierzymy ze podołamy, ja w ciąży byłam przerażona jak sobie poradzę, pomimo tego że ciąża była planowana i wyczekiwana to pod koniec paraliżował mnie strach jak to będzie. Natomiast po porodzie wszystko odwróciło się o 180st, płakałam że szczęścia nad niąTo ja zapytam jeszcze inaczej. Jak z perspektywy czasu oceniacie deczyję o urodzeniu dziecka po 40 i ogólnie posiadanie małych dzieci, kiedy macie 45, 46 lat a Wasze dzieci 4,5,6,7?. No bo ciąża to faktycznie piękny stan i czas, olbrzymia radość, wiara i przekonanie, że podołamy wszystkiemu, bo nie może być inaczej...a potem, gdy emocje już opadną, dziecko się pojawia, mija rok, dwa, trzy, jak z siłami, zapałem, itd?