reklama

Ciąża po 40

reklama
Bardzo mi przykro, że mierzysz się z takim trudnym wyborem. A czy pomyślałaś nad tym, by np urodzić i oddać do adopcji? Może jestem naiwna, ale może taka opcja też istnieje? Po prostu o tym pomysł.
No niestety genetyk pracował. Mam tego pecha być 1:4 mam noszących dziecko z ZD :( Niestety chyba mnie już Bóg opuścił. Nowenna nie pomogła pierwsze piątki nie pomogły. Żegnam się z Wami. Widocznie to już nie dla mnie. Życzę Wam samych wspaniałości :*
 
Myślałam o tym. Ale te dzieci prawie nie mają szan na adopcję. A trudniej mi będzie oddać dziecko kiedy będę wiedziała że jest w domu dziecka czy jakimś przytulku bez miłości i opieki. Sama wolałabym wtedy umrzeć niż tak zyc
Tu nie ma dobrych myśli ani wyborów, ale jednak. Za granicą częściej adoptuje się takie dzieci. Po prostu serce pęka bez względu na ciąg dalszy. Czy można ci jakoś pomóc?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry