Imagi_nacja
Fanka BB :)
Jest coraz ciężejJa też już mam brzucha to dopiero 10 tydzień. Musiał na szybko kupić spodnie na gumce bo się nie dopinam
![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jest coraz ciężejJa też już mam brzucha to dopiero 10 tydzień. Musiał na szybko kupić spodnie na gumce bo się nie dopinam
![]()
Super! Kolejne blizniaki się szykująWitam Dziewczyny! Już jakiś czas temu dołączyłam do grona poinformowanych, że w brzuszku bije nie jedno a dwa serduszka.
Radość była o tyle wielka, że dowiedziałam się w szpitalu, gdzie trafiłam z krwawieniem (a mam już dwa poronienia za sobą). Aktualnie zaczynam 9 tc i staram się myśleć tylko pozytywnie. Powiedzcie mi, czy to możliwe że już na tym etapie mam powiększony brzuszek?
Sama jestem w szoku, bo myślałam, że mimo
mam na to jeszcze czas. Wcześniej zwalam to na Luteinę, która przyjmuje, ale wczoraj nawet mąż do mnie mówi, że mi już "piłeczka" wyskakuje.
![]()
Później to już chyba w samych spódnicach?Super! Kolejne blizniaki się szykująJa nie brałam żadnej Luteiny a w 8 tygodniu już mi ciasno w spodniach było. W 10 tygodniu nosiłam już spodnie na gumce
![]()
Ja mam podobne doświadczenia, i ta ciąża jest dla mnie mega radością, i mega zaskoczeniem że są dwaNo to chyba jednak nie kwestia Luteiny a LokatorówJa nie ukrywam, że z racji przykrych doświadczeń każdy przejaw rozwoju
przyjmuję z radością.
W piątek USG
![]()
Trzeba wierzyć w to, że teJa mam podobne doświadczenia, i ta ciąża jest dla mnie mega radością, i mega zaskoczeniem że są dwaale oby było wszystko dobrze, to najważniejsze
![]()
Haha o tak, mój i tak już od samego początku wziął się za moje zastrzyki i mi robi codziennieTrzeba wierzyć w to, że teto znak od losu i że teraz musi być dobrze
A z resztą smsy radę!Najwyżej małżowie będą nam wiązać buty
![]()
Mój to samo! Walczy dzielnie, chociaż jak były pierwsze siniaki to aż mi go szkoda było. Z insulina jeszcze daję sama radę, ale w brzuch to jakaś bariera nie do pokonania...Haha o tak, mój i tak już od samego początku wziął się za moje zastrzyki i mi robi codzienniebo sama bym nie dała rady
Dokładnie, ja jak usłyszałam ze będę miała zastrzyki to od razy powiedziałam ze nie ma opcji ze sama sobie dam w brzuch… ta igła mnie przeraża jak widzę. Dlatego jak maz robi, to dosłownie zamykam oczy byle by nie widzieć tej igły w moim brzuchuMój to samo! Walczy dzielnie, chociaż jak były pierwsze siniaki to aż mi go szkoda było. Z insulina jeszcze daję sama radę, ale w brzuch to jakaś bariera nie do pokonania...
O, a jaką maścią ? U mnie z siniakami też już lepiej, ale słyszałam że później zrosty się robią i może da się temu jakoś zapobiec ...Dokładnie, ja jak usłyszałam ze będę miała zastrzyki to od razy powiedziałam ze nie ma opcji ze sama sobie dam w brzuch… ta igła mnie przeraża jak widzę. Dlatego jak maz robi, to dosłownie zamykam oczy byle by nie widzieć tej igły w moim brzuchupodziwiam kobiety które robią to same. Te siniaki na początku najgorsze bo powylaziło ich tak dużo ze był okres ze nie mogłam spać bo co się w nocy przełożyłam na bok to brzuch mnie bolal od tych siniaków ale zaczęłam smarować maścią i na razie raz na jakiś czas wyjdzie jakis