Troche cię uspokoję. Jeszcze na tym etapie szwy nie są do końca zrośnięte. Choć to różnie wygląda u różnych dzieci. To naprawdę osobnicza zależność. Gdyby to było wodogłowie zagrażające życiu wiedziałbyś, bo dziecko byłoby nieswoje.
Co do lekarzy, bez komentarza z mojej strony, bo była tam niegrzeczna. Prywata jest dobra przy małym dziecku, jeśli masz stałego lekarza. Ktoś powinien przyglądać się dziecku od urodzenia, by wyłapywać różnice. I sprawdzać, a nie straszyć. Zanim ją usłyszałam jakąkolwiek diagnozę, to najpierw była seria badań. Bez nich żaden lekarz nie może postawić diagnozy, bo niby na oko?
Zrób USG przezciemiaczkowe. Wtedy naprawdę dużo widać. Może to cię trochę uspokoi. Tylko wybierz dobrego operatora. Nie wiem co jeszcze ci powiedzieć, bo dziewczyny dużo mądrych rzeczy napisały. Zwłaszcza
@aspekt. Przy problemach z tarczyca u mamy, dziecko powinno być zbadane po porodzie. Nie wiem, czy u ciebie to zrobiono.