Hej

póki co czytałam sobie trochę forum z ukrycia, ale chyba czas się przedstawić.
28 lat, to moja druga ciąża, pierwsza skończyła się poronieniem zatrzymanym w połowie stycznia tego roku (10 tc).
Aktualnie 16+1 i wszystko w porządku póki co

od samego początku biorę luteinę "zapobiegawczo", ale na ostatniej wizycie 2 tygodnie temu Gin przykazała skończyć tylko to co już mam wykupione i odstawić. Troszkę się tego odstawienia boję, ale chyba wie co mówi, więc pozostaje zaufać i obserwować.
Płeć jeszcze nieznana, na ostatniej wizycie "raczej chłopiec, albo jednak pod innym kątem raczej dziewczynka", także czekamy z niecierpliwością na kolejne usg.
Oczywiście nie mogę się doczekać również aż poczuję jakieś pierwsze ruchy, ale z prenatalnego wyszło "łożysko na przedniej ścianie, wysoko" i czytałam, że w związku z tym raczej jeszcze się naczekam?
Z Waszego doświadczenia - kiedy przy takim ułożeniu łożyska można realnie już coś poczuć?