reklama

Czerwcowe mamy 2024

reklama
Ja też wolałabym podać w środę, bo od wczoraj się stresuje.. objawy mi zniknęły piersi nie bolą, wiem że tak może być tylko że mój partner od tygodnia jest chory :/ i ja też miałam wyniki moczu słabe więc czekam do wizyty u gina.. :( mam nadzieję że mimo wszystko u Pęcherzyka jest ok i już będzie serduszko ale póki nie zobaczę albo objawy nie wrócą to jestem ostrożna..
 
No pewnie, zawsze coś.
Ka też mam przed sobą koszmarnie stresujący tydzień w pracy i to usg dopiero w środę wieczorem a od wczoraj sobie wkręcam ze coś jest źle.. Jeszcze ta cholerna infekcja sprawia że nie mogę normalnie buc z partnerem przytulić się ani posiedzieć razem :/ moje emocje nie lubią tego :p Ale damy radę. Jak coś to będziemy pisać tutaj, wyrzucać, siebie ;)
 
Ja też wolałabym podać w środę, bo od wczoraj się stresuje.. objawy mi zniknęły piersi nie bolą, wiem że tak może być tylko że mój partner od tygodnia jest chory :/ i ja też miałam wyniki moczu słabe więc czekam do wizyty u gina.. :( mam nadzieję że mimo wszystko u Pęcherzyka jest ok i już będzie serduszko ale póki nie zobaczę albo objawy nie wrócą to jestem ostrożna..
Bądź dobrej myśli. Ciąża ciąży nierówna i objawy też raz są raz ich nie ma, ale to absolutnie nic nie znaczy. Trzymam kciuki 🤞🤞🤞🤞🤞
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej wszystkim 😊 Dopiero nadrobiłam Was, bo ostatnie dni były dla mnie dosyć ciężkie. Mój lekarz zostaje na swoim miejscu, wiec nie idę w tym tyg do innego, tylko czekam cierpliwie na 18.10 i wizytę u swojego lekarza. Nie wiem w sumie co mnie czeka, bo ostatnie kilka dni były przepełnione nerwami, płaczem i samymi najgorszymi emocjami, ale nie mam na to wpływu i co będzie, to będzie.
U mnie w sumie dalej nie ma jakichś wielkich objawów. Jestem w 5+2, trochę bolą piersi i to wszystko. Coś tam może czasem zaboli w brzuchu, ale tez bez szału.
Ciężki czas, trzymajcie kciuki, żebym tylko podołała tym wszystkim przeciwnościom i żeby moja ciąża na tym nie ucierpiała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry