reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
A jakie jest minimum AMH, by dostać kwalifikację?
W tym programie nie ma minimum. Wcześniej było 0,7 - i do programu o do refundacji leków. To kryterium zostało zdjęte wraz z uruchomieniem projektu, a do refundacji leków, od 01.07.

Wcześniej nie kwalifikowaliśmy na na żadne dofinansowania - najwyższy wynik amh jaki miałam, to 0,36 a miałam wówczas 27 lat.
 
Dziękuje, że pytasz ❤️

Stymulację zaczęłam w sobotę. Od wczoraj czuję się mocno pomęczona/senna, z jakby przeziębieniowymi uderzeniami gorącą/dreszczami (na szczęście jeszcze nie takimi, jak te przy poprzedniej stymulacji). Mam więc nadzieję, że jakieś pęcherzyki tam rosną.

Dzisiaj mam podgląd i ustalenie stymulacji na kolejne dni - trochę się tym stresuje - mając na uwadze nasze wcześniejsze, marne wyniki stymulacji.

A jak u Ciebie? Jak się czujesz na takiej dawce progesteronu? I kiedy masz kontrolę?
Daj koniecznie znać jaki wynik po wizycie ❤️ trzymam mocno kciuki żeby ładnie rosły.

U mnie jest ok, jedynie lekko pobolewają mnie chwilami piersi i mam też chwilami takie jakby lekkie kłucie w jajniku. W sobotę mam iść na betę i wizytę mam w poniedziałek koło południa o ile planowo przyjdzie okres po odstawieniu takiej ilości progesteronu. Już siedzę jak na szpilkach i korci mnie żeby wybrać się wcześniej na USG, by zaglądnąć czy coś się zmniejsza. Ale powstrzymuje się i przyjęłam strategię jak się wchłonie to super, a jak nie to jadę na jakieś mini wakacje żeby zabić czas.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny ja już po punkcji 🙂 Generalnie czuje się ok, brzuch pobolewa, trochę plamie ale jest ok. Uzyskałam informacje że udało się pobrać 5-6 oocytów. Jutro będę wiedziała ile udało się zapłodnić. Jakoś tak liczyłam że uda się więcej, no ale cóż oby był jeden ten najważniejszy który sie przyjmie 🙂🤞
Super, teraz mocno ściskamy kciuki żeby się jak najwięcej udało zapłodnić 🤞🏻
 
Daj koniecznie znać jaki wynik po wizycie ❤️ trzymam mocno kciuki żeby ładnie rosły.

U mnie jest ok, jedynie lekko pobolewają mnie chwilami piersi i mam też chwilami takie jakby lekkie kłucie w jajniku. W sobotę mam iść na betę i wizytę mam w poniedziałek koło południa o ile planowo przyjdzie okres po odstawieniu takiej ilości progesteronu. Już siedzę jak na szpilkach i korci mnie żeby wybrać się wcześniej na USG, by zaglądnąć czy coś się zmniejsza. Ale powstrzymuje się i przyjęłam strategię jak się wchłonie to super, a jak nie to jadę na jakieś mini wakacje żeby zabić czas.
Narazie są widoczne 3, ale wszystkie jeszcze malutkie. Czekam na dalsze zalecenia od lekarza (bo na podglądzie byłam u innego) i zobaczymy, czy dalej idziemy z takimi samymi lekami, w takich samych dawkach, czy coś zmieniamy. Więc jest lepiej niż nic, ale liczę że jeszcze jakiś leniuszek potrzebuje chwili i finalnie do tych 4 dobijemy.

Ale byłoby miło, jakby się okazało, że sobotnia beta okaże się ciążową 🤞
A z ewentualnymi wakacjami to bardzo dobry plan!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry