• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcowe mamy 2025

Rozumiem Twój stres. Przechodziłam przez plamienia i krwawienia nie raz, i też nie raz lądowałam na IP słysząc że panikuję i przesadzam. Trudno ;) Dla mnie było ważne, że zostałam zbadana i upewniłam się że jest okej. Obserwuj kochana i reaguj jak będzie trzeba.

A tak apropo IP, sytuacja która najbardziej zapadła mi w pamięci:

Pojechałam na IP z krwawieniem. Położna robi USG, twierdzi że nie krwawie tylko plamie (w domu poleciało dużo żywej krwi, na miejscu faktycznie było trochę lepiej). I uwaga uwaga stwierdziła, że TO MUSIAŁO BYĆ PLAMIENIE IMPLANTACYJNE. Byłam wtedy prawie w 9 tygodniu ciąży. Kurtyna 🤣🤣🤣
Tu brakuje relacji 🤦 do dodania pod postem. 😅
 
reklama
No byłam na oddziale moim tam muszę się przyjąć , byłam na izbie ale chłopak powiedział że i tak lekarze badają z ginekologiem więc raczej bez przyjęcia nie zbadają mnie . Lekarz mi napisał że takie procedury to nie poradnia . Więc nie wiem jak w innych …
dziwne , ja w pierwszej ciąży którą poroniłam pojechałam z krwawieniem na sor i normalnie ginekolog mnie zbadał
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry