U
użytkowniczka 212
Gość
W ogóle w ramach ciekawostki: mojego męża siostra robiła IVF w Holandii i ona nie miała absolutnie żadnych pobrań przed punkcją i transferem. Żadnego estradiolu, progetseronu. I ona jak zaczeła stymulację, to miała jedną kontrolę po jakichś 2 tyogndiach, gdzie tych jajec już miała masę i za 2 dni punkcja. Nie tam monitoringi co 2 dzień jak u nas 