reklama

Problemy ze snem i zmiana zachowania

krecik1902

Początkująca w BB
Drogie Mamy, może coś podpowiecie bo ja już jestem cieniem człowieka. Synek niedawno skończył 2 miesiące. Do tego czasu było wszystko ok, jedynie problemy z brzuszkiem ale to ogarnęliśmy. Równo ze skończeniem 2 miesiąca jakby ktoś podmienił mi dziecko. W dzień jeśli w ogóle uda mu się zasnąć to jego sen trwa dosłownie kilka minut. Wcześniej ładnie przesypiał dzienne drzemki. W nocy też już nawet nieźle spał teraz pobudki dosłownie co godzinę. Dodatkowo jest bardzo marudny jak nie śpi. Nie da się go niczym zabawić. Widać, że jest śpiący i zmęczony ale nie może na dobre usnąć. Apetyt ma dobry, żadnej gorączki ani jakichś innych niepokojących objawów nie ma, pampers przebrany więc ma sucho więc już nie wiem o co chodzi. Zrobiło mi się tak, że nie mam ochoty zajmować się swoim własnym dzieckiem bo jestem tak zmęczona i niewyspana. Mam wyrzuty sumienia, że tak myślę 😔 Mąż pomaga jak może ale w tygodniu chodzi do pracy. Może któraś z Was miała podobnie i coś podpowie bo ja już nie mam siły 😔 Pozdrawiam serdecznie.
 
reklama
Drogie Mamy, może coś podpowiecie bo ja już jestem cieniem człowieka. Synek niedawno skończył 2 miesiące. Do tego czasu było wszystko ok, jedynie problemy z brzuszkiem ale to ogarnęliśmy. Równo ze skończeniem 2 miesiąca jakby ktoś podmienił mi dziecko. W dzień jeśli w ogóle uda mu się zasnąć to jego sen trwa dosłownie kilka minut. Wcześniej ładnie przesypiał dzienne drzemki. W nocy też już nawet nieźle spał teraz pobudki dosłownie co godzinę. Dodatkowo jest bardzo marudny jak nie śpi. Nie da się go niczym zabawić. Widać, że jest śpiący i zmęczony ale nie może na dobre usnąć. Apetyt ma dobry, żadnej gorączki ani jakichś innych niepokojących objawów nie ma, pampers przebrany więc ma sucho więc już nie wiem o co chodzi. Zrobiło mi się tak, że nie mam ochoty zajmować się swoim własnym dzieckiem bo jestem tak zmęczona i niewyspana. Mam wyrzuty sumienia, że tak myślę 😔 Mąż pomaga jak może ale w tygodniu chodzi do pracy. Może któraś z Was miała podobnie i coś podpowie bo ja już nie mam siły 😔 Pozdrawiam serdecznie.
Prawdopodobnie wiąże sie to ze skokiem rozwojowym. Takich sytuacji bedzie wiecej. Przyjdą zęby, regres snu, dalsze skoki, rozszerzanie diety itp. Nic nie bierz za pewnik. Ja obrałam metodę, ze po prostu żyje z dnia na dzien :) I doskonale cie rozumiem bo ja przez pierwsze miesiące jak syn płakał, nie spał to płakałam razem z nim ze zmęczenia. Trzeba przeczekać. Nie miej wyrzutow sumienia bo to trudne. Mialam podobne myśli. Az po takie, ze żałuję (a staralismy sie o dziecko dlugo). Dalej sie zdarza, ze wstaje rano i placze po nieprzespanej nocy 😉 bedzie lepiej, do braku snu sie przyzwyczaisz. Mały człowieczek sie kiedys do ciebie uśmiechnie i zaśmieje w glos i to wynagrodzi. Dla mnie to byl taki moment gdzie zrobiło sie troche łatwiej. Syn ma 9 miesiecy aktualnie zaczyna wstawać i raczkowac, nawet w nocy wiec nie śpimy znowu ;) a w dzien marudzi bo chce wstać a jeszcze mu nie idzie 😉 ale to minie. Powtarzaj to sobie. Działa, a ty na bank świetnie sobie radzisz
 
A! I jeśli chcesz to spróbuj drzemek kontaktowych. Moze bedzie spał dłużej, a ty cos odpoczniesz. Moze poczytasz czy poprzeglądasz telefon. Moje dziecko aktualnie ma twardego snu 40 min. Wybudza sie biorę go na rece, ponoszę i spi na mnie dalej z godzine, a ja mam chwile resetu ;)
 
Brzmi jak skok rozwojowy, o którym pisały dziewczyny. W okolicach drugiego miesiąca to się bardzo często zdarza. Maluch nagle zaczyna zauważać więcej, mózg pracuje na pełnych obrotach i trudno mu się wyciszyć. Stąd te krótkie drzemki, częste pobudki i marudzenie. Po prostu może być przebodźcowany.

Z punktu widzenia psychologii rozwojowej to zupełnie normalny etap. W tym czasie dojrzewa układ nerwowy, a maluszek zaczyna mocniej reagować na dźwięki, światło czy ruch. Jego mózg pracuje intensywnie, ale jeszcze nie potrafi się dobrze uspokoić, więc może być bardziej płaczliwy i niespokojny.
Dodatkowo rytm snu i czuwania dopiero się kształtuje. Mózg dziecka zaczyna wchodzić w fazy snu podobne do tych u dorosłych, ale nie umie jeszcze ich łączyć, dlatego budzi się częściej.


Zwiększa się potrzeba bliskości. Noszenie, tulenie, spanie blisko, żeby pomóc mu się wyregulować. Jeśli możesz sobie pozwolić, na krótką drzemkę z maluchem, korzystaj z tego. I jeśli tylko masz taką możliwość, poproś kogoś bliskiego o odciążenie, choćby na godzinę dziennie. To co się dzieje teraz, to etap przejściowy, który zwykle trwa 1- 3 tygodni. Potem maluch wraca do spokojniejszego rytmu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry