Ja dzisiaj nie mam checi na nic :-( pogoda za oknem taka bleee ze szkoda gadac
gdzie ta wiosna??
Beatko dziekuje za promyczki
Izabell kciukasy zacisniete :-)
Iwon ta pogoda chyba tak dziala na kazdego
mi tez nic sie nie chce 
Zdrowka dla wszystkich choruszkow zycze i wreszcie wiosennej pogody
:-)
gdzie ta wiosna??
Beatko dziekuje za promyczki

Izabell kciukasy zacisniete :-)
Iwon ta pogoda chyba tak dziala na kazdego
mi tez nic sie nie chce 
Zdrowka dla wszystkich choruszkow zycze i wreszcie wiosennej pogody
:-)
;-)
oj ciężko było. Nie chcę nikogo zamartwiać ale lekarz mi mówił, że kolejne dziecko jest zazwyczaj większe od pierwszego. Tak mówią też statystyki.
, tzn. od lipca 2008 jakoś sie wszystko zaczęło komplikować, najpierw choroba siostry męża( nowotwór złośliwy, siostra ma 38 lat) i od lipca zyjemy jej walką, raz lepiej, raz gorzej:-(. Mąż to przezywa tak bardzo,że ja oprócz mojego własnego smutku z powodu jej choroby przezywam jego załamkę. W pracy mąż zmienił stanowisko na bardziej odpowiedzialne i ciągle się stresuje. ja w pracy jak nazlośc od poczatku ciąży miałam same stresy9 jakies zagmatwane projekty do rozliczenia, terminy mnie scigały i t.d.) i jeszcze pisałam prace podyplomową, którą musiałam napisać, bo studia byly fianansowane przez pracodawcę. Ale ja juz sie obroniłam wiec mam z głowy. Ale reszta smutków się ciągnie za nami.... 
