Ja remontuję mieskzanie(znaczy ekipka) mam nadzieję, że na swięta się już przeprowadzimy. Mój mąż mówi że pójdzie ze mną. Zrobił niespodziankę wpadł bo mnie dziś zatkało-nos katar chyba zatoki. Gardło wyleczyłam a z nosa płynie Kupiłam maśc majerankową i smaruje pod noskiem piję mleczko i miód i wyczytałam gdzies że chrzan pomaga na zwalczenie kataru ale paskudnie się czuję a taka piekna pogdoa mój wziął psa na spacer a tak chciałam jechac razem z nimi cho na troszkę no ale boję się że się bardziej załawtwieSorry kochana Sarenko, ale uważam że ten facet "nie ma jaj"!
Napewno go bardzo kochasz i chciałabyś aby był przy Tobie, szczególnie w tych dniach kiedy w zasadzie jest Was już praktycznie troje, a z tego co widze woli mamusie swoją "ukochaną" niż życie przy swojej jedynej kobiecie która niebawem urodzi mu potomka....tłumacząc się jednocześnie tym, że czuje dyskonfort jak by był mieszkając przy Tobie
Wiesz co mi się wydaje, a raczej nie wydaje tylko jestem tego pewna, że MAMUSIA nim kieruje i co to za wymysły że 3 USS, że perfumy itd - żenada!
Ja mam takie zdanie o tym!
A jako rade uważam, abyś postawiła sprawę jasno i wyraźnie, znasz go dobrze (bo to wkońcu Twój mąż) więc pogadaj z nim, może jak się faktycznie aż tak bardzo krępuje to wynajmijcie coś, abyś ani Ty mieszkając z nim nie była pokrzywdzona, ani on mieszkając z Tobą nie był poszkodowany....
tłumacząc się jednocześnie tym, że czuje dyskonfort jak by był mieszkając przy Tobie
. Rozmyślam nad pedagogiką po maturze, ale nie jestem pewna (ciężka praca, cierpliwości tez wymaga no i te marne płace
). Mam jeszcze trochę czasu bo robię sobie rok przerwy po maturze, z wiadomych przyczyn. ;-)
