reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Cześć dziewyny:-)
Dawno mnie tu nie było... a to wszystko przez, to że mój mężuś ma od 16 urlop i próbuje zorganizować mi jakoś czas...
Dalej chodze z brzuchem termin już dawno minoł, a synek dalej jak siedział tak siedzi. Zdąrzyłam już popaść w depresje ( przez to, że jeszcze nie urodziłam, a termin miałam na 11 :no:), posłać nie miłą wiązankę swojej ginekolog, wylądować na ktg, które nic nie wykazało, dostać rozstroju żołądka...
Po za tym jakoś tak leci...
Po wczorajszej wizycie u lekarza straciłam do niej kompletnie zaufanie... Kazała mi przyjść do siebie na wizytę we wtorek 24, a jak do tego czasu nie urodzę to po skierowanie do szpitala w środę:wściekła/y:
Totalna załamka...
Dobrze, że w tamtym tygodniu (jak pojechałam na ktg) szpitalny lekarz powiedział, że dobrze by było jakbym zgłosiła się na oddział 21 (czyli dziś). Jakiś jeden normalny mi się trafił i jeszcze w nim pokładam jako, takie nadzieje...
Mój T tylko mnie pociesza i każe się niedenerwować mimo iż sam wychodzi z siebie... To by było na tyle.
Pozdrawiam serdecznie :-)
P.S. Jak wróce ( jeśli wróce ) dziś ze szpitala to dam znać co i jak.
 
Ostatnia edycja:
Mnie dziś cały dzień brzusio boli... Mogłoby się już zacząć czy coś... Polatam po markecie to coś się może ruszy :-)
aza ... nie łudź się:confused2::-D
ja jak miałam skurcze co 10 min pojechałam na zakupy o 12 po południu..
skończyłam o 18... i nic się nie zmieniło.. więc pojechałam znów docałodobowych sklepów... i tak chodziłam od 20 do 1.30 i nic....:crazy:
wróciłam do domu to późńiej płakałam z bólu nóg.... bo mnie tak rwały i mi spuchły:confused2:
 
Hej:-) dawno mnie nie było, od 9 do 18 byłam z Patrykiem w szpitalu, po wyjściu tylko wkleiłam fotkę małego i pogratulowałam kolejnym mamusią:tak:
To, że zauważyli moje zielone wody, to tylko dlatego, że rano (poniedziałek 09-11-2009) jak poszłam do szpitala na kontrolne KTG mój gin zauważył lekkie skurcze, które ja odczuwałam jak ból miesiączkowy, wziął mnie do badania i wsadził mi coś co dla mnie wygląda jak lokówka do środka, żeby sprawdzić zabarwienie wód płodowych, były brunatne i z tego względu zostawił mnie na przedporodowym i zlecił następnego dnia test oksytocynowy, ale to nie było potrzebne, bo po tym badaniu, które bolało, tak, że ryczałam i rodzić mi się odechciało dostałam skurczy, o 17 były już co 7 minut i trwały po 45 sekund, ale nie miałam rozwarcia, szyjka długa i zamknięta, na obchodzie o 19 lekarka powtórzyła badanie i stwierdziła, że wody są już zielone i nie ma na co czekać, bo do rana nie urodzę i zrobili mi CC. Patryk urodził się o 21:05, nie napisałam tego do Kamci, bo zapomniałam.

Brakuje mi czasu, więc rzadko mogę tu zajrzeć, ale nadal kibicuję oczekującym na swoje szczęścia:tak:
Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! Dziewczynki te, które jeszcze są w dwupaku spijcie jak najwięcej, bo potem nie ma szans na wyspanie się, ale i tak macierzyństwo jest piękne!:tak::-):-):-)

Pozdrawiam, buziaczki
 
Drogie listopadoweczki ja tylko tak na chwilke melduje sie ze zyje :tak:
Dlugo nie bylam na internecie, a tak wogole to dopiero co zaczynam pomalu kontaktowac...
Dostalam zapalenie piersi, masakra.., nie zycze nikomu :no: Przelezalam z wysoka goraczka tydzien czasu, az wkoncu sie poddalam i zaczelam brac antybiotyk. Po kilku dniach na szczescie zaczelo pomagac :tak:. Antybiotyk musze brac az sie wszystkie tabletki skoncza, to jeszcze z kilka dni:eek:. Zal mi tylko mojej malutkiej ze tez musi ten antybiotyk w mleku ciagnac :zawstydzona/y:.
Zagladne do was znowu jak tylko znajde chwilke. Jak na razie to mam straszna niewyrobe... pranie, prasowanie... nie konczaca sie historia...
Do uslyszenia!
 
madziek nie szkodzi... dopiszemy;-)

co do wód zielonych to miałaś szczęście ze Ci je zbadali...
mam adziej ze chociaż późńiej jak już się wprawisz w rytm dzidziusia to będziessz częściej zagldać :tak:

u mnie to nic nie robią w sprawie mojej ciąży:sorry::confused2:
a ja sama nie wiem co robić... ehhh... już 21... chyba w pon pódę do mojego Gp bo w szpitalu nic mi nie zrobią.. i poprosszę o skierowanie do szpitala w Limerick na cesarkę.. o ile tak można...:eek::sorry:
ale mam to gdzieś... bo dziwne że mam skurcze codziennie co 10 min i nic,....
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kamcia
A co wogóle zamierzają w Twojej sprawie?? Bo widze że to już końcówka 42tyg!!!
Kiedy na jakieś wywołanie się wybierasz?
no właśnie nic nie zamierzają:wściekła/y:
idę chyba do gp w pon i sama się uproszę o szpital... właśńie o tym pisałam na listopadzie.... bo już mnie to wkurza.... mam skurcze co 10 min non stop.. a oni mnie ku$%$# nawet nie zbadali:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: tyle że się dowiedzałam że wszystko ok i jak mi wody odejdą to mam prosto do szpitala jechać..
a jak będę miała bóle to mam zadzwonić!!! Wyobrażasz to sobie??!!
 
Do góry