• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Dziewczyny witam ponownie:tak:..
Miałam ropnia prawej piersi i wylądowałam w szpitalu..
Ale szczerze, nie życzyłabym tego zadnemu wrogowi..
W piątek rano mnie przyjeli do szpitala i koło 12.00 miałam zabieg - pod narkozą..:-(Ropy tam było, co nie miara..potem ponownie czyścili mi to w sobotę i w niedzielę - też pod narkozą..Po każdym wybudzeniu-ból maskryczny..:szok::-(Dzisiaj rano przyszedł chirurg, który mi to robił i powiedział, że wypisujemy..ściagnął opatrunek i..na żywca wyciągnął z tej rany gaziki (a to jest taka dziura nad brodawką)..szyć tego nie bedą, musi się samo zasklepić..teraz juz "tylko" zmiana opatrunku..Mała od piątku na sztucznym, ja juz karmić jej nie mogę..Nie moge tez na razie jej nosić:-(:-(..a to boli - psychicznie..nie no, ogólnie masakra..
 
Dziewczyny witam ponownie:tak:..
Miałam ropnia prawej piersi i wylądowałam w szpitalu..
Ale szczerze, nie życzyłabym tego zadnemu wrogowi..
W piątek rano mnie przyjeli do szpitala i koło 12.00 miałam zabieg - pod narkozą..:-(Ropy tam było, co nie miara..potem ponownie czyścili mi to w sobotę i w niedzielę - też pod narkozą..Po każdym wybudzeniu-ból maskryczny..:szok::-(Dzisiaj rano przyszedł chirurg, który mi to robił i powiedział, że wypisujemy..ściagnął opatrunek i..na żywca wyciągnął z tej rany gaziki (a to jest taka dziura nad brodawką)..szyć tego nie bedą, musi się samo zasklepić..teraz juz "tylko" zmiana opatrunku..Mała od piątku na sztucznym, ja juz karmić jej nie mogę..Nie moge tez na razie jej nosić:-(:-(..a to boli - psychicznie..nie no, ogólnie masakra..
bardzo Ci współczuję!!!
Maiłam ropień 2 lata temu ale całe szczęście rozpuścili antybiotykiem i godzine przed zabiegiem zapadla decyzja,z e jednak zabiegu nie będzie :-) po tym co ppiszesz dopiero teraz doceniam jak dużo szczęścia miałam.
Też nie mogłam nosić przez 2 tygodnie ale juz po tygodzniu mogłam karmić. A mi wedy wciskali,z ę jak tylko się zagoi to będę mogła po zabiegu tez karmić :eek:
 
bardzo Ci współczuję!!!
Maiłam ropień 2 lata temu ale całe szczęście rozpuścili antybiotykiem i godzine przed zabiegiem zapadla decyzja,z e jednak zabiegu nie będzie :-) po tym co ppiszesz dopiero teraz doceniam jak dużo szczęścia miałam.
Też nie mogłam nosić przez 2 tygodnie ale juz po tygodzniu mogłam karmić. A mi wedy wciskali,z ę jak tylko się zagoi to będę mogła po zabiegu tez karmić :eek:
Mi niestety antybiotyk nie pomógł:-(:-(..
 
Dziewczyny witam ponownie:tak:..
Miałam ropnia prawej piersi i wylądowałam w szpitalu..
Ale szczerze, nie życzyłabym tego zadnemu wrogowi..
W piątek rano mnie przyjeli do szpitala i koło 12.00 miałam zabieg - pod narkozą..:-(Ropy tam było, co nie miara..potem ponownie czyścili mi to w sobotę i w niedzielę - też pod narkozą..Po każdym wybudzeniu-ból maskryczny..:szok::-(Dzisiaj rano przyszedł chirurg, który mi to robił i powiedział, że wypisujemy..ściagnął opatrunek i..na żywca wyciągnął z tej rany gaziki (a to jest taka dziura nad brodawką)..szyć tego nie bedą, musi się samo zasklepić..teraz juz "tylko" zmiana opatrunku..Mała od piątku na sztucznym, ja juz karmić jej nie mogę..Nie moge tez na razie jej nosić:-(:-(..a to boli - psychicznie..nie no, ogólnie masakra..
WSPÓŁCZUJĘ! Ale się musiałaś nacierpieć :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry