joasiab duzo zdrówka i spokoju dla kuzynki!!
moniaivoy moj organizm tez tak na glukoze zareagował
olandia glupia wredna baba jakas.... wrrr niezauwazyła ze w ciazy jestes!
gabriella naszczescie niee.. ale w sumie kupiłam małą babeczke w która swieczki wbiłam wiec było ok

tez nie chciałam Tomka rodzic w grudniu tak nogi scisnete trzymałam.. nawet dla brzusia tłumaczyłam ze jeszcze musi poczekac kilka dni.. no i posłuchał 1 stycznia sie urodził
damqelle mój misiek tez lubi samochody.. sam jezdzi Octavią ( którą dopieszcza... myje co tydzien i wogole..)a wszystko dlatego ze wkoncu po wielu latach udało mu sie ją odkupic od swego taty

ja jezdze grand caravan tower country i powiem Ci ze nieoddam go nikomu.. lubie duze samochody.. duzo tam wkładam.. zadko kiedy cos wyjmuje..( latem to mam wszystko w bagazniku: wózek. rowerek, zabawki do piasku, a i basen pompowany ( mieszkamy na 4 pietrze to słuzy mi jako podreczny garaz

... jak jadziemy na wakacje to nawet sie niemartwie ze musze z czegoz zrezygnowac bo sie niezmiesci poprostu wzucam

...
weronika87 ja to kupie mebelki na przełomie listopada i grudnia bo narazie Tomka rzeczy trzymamy w komodzie pod przewijakiem.. no ale tylko do stycznia... a juz pod koniec grrudnia chciałabym byc przygotowana na Tip Top ze wszystkim i spokojnie czekac na Kubusia
Ewcia_822 mój to córki szukac bedzie napewno.. ale mówi ze bliźniaków sie nie boi bo miejsce w samochodzie mamy

a moja babcia od strony mamy miałam własnie ciaze bliźniaczą wiec mam ją gdzies w genach...
wczoraj z okazji miska urodzin poszlimy razem na basen tzn zabrał mnie bo on chodzi co tydzien ..

przesiedziałam prawie godzinke w jacuzzi ... miodzio.. pozniej knajpka flaszeczka urodzinowa( ja cebulaki) i w domku o 23.. rano o godzinie 5 nasz kochany synek zawołał " OPA" w szybko na sedesik no i 15 minut oczekiwania na OPE ... no i wkoncu jest ... ale ze spania nici... TOmus polezał jeszcze do 6:30 w łozeczku i niezasną... ja w nadzieji ze jak niana przyjdzie to odespie..wstałąm potulnie i sie z bubkiem bawiłam ( w sumie zrobił kupe na seden jest z czego sie cieszyc w koncu o to nam chodzi) ... niestety moj męzulek wstał o 8( o 9 otwiera sklep) zakomunikował ze go odwioze do pracy bo nie czuje sie na siłach... a tak zimno było rano -2 termometr pokazywał.. zanim ja sie ubrałam to juz misiek wyskronał szybki i nagrzał samochodzik to nie było mi zimno

pozniej zrobilam zakupy... posprztałam mieszkanko i tak dzionek mija...
jutro wesele okazało sie ze mamy znów byc wczesniej niz było planowane.. dobrze ze fryzjerka przełozyła mi czesanko... tak sobie poczytałam poczytłam.. no i lece robic te rzęsy jak zdaze to jeszcze dzis.. a jak niee to jutro... i tez bede
wygladac slicznie
miłego popołudnia